"Zwierzę wybiegło i zaatakowało chłopca". Dramat na Śląsku, 10-latek wymagał operacji
10-letni chłopiec został pogryziony przez psa w jednej z miejscowości powiatu wodzisławskiego. Dziecko trafiło do szpitala, gdzie konieczne było przeprowadzenie operacji. Policjanci wyjaśniają okoliczności dramatu, są już wstępne ustalenia.
"Zwierzę wybiegło i zaatakowało chłopca"
O zdarzeniu, do którego doszło 2 maja, poinformowała we wtorek wodzisławska policja. Trwa wyjaśnianie okoliczności dramatu, w którym poważnie poszkodowane zostało 10-letnie dziecko. Chłopiec trafił do szpitala po pogryzieniu przez psa w jednej z miejscowości powiatu wodzisławskiego. Dziecko musiało przejść operację.
- Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że właściciel mieszańca w typie owczarka podhalańskiego poprzez jego niedopilnowanie dopuścił do tego, że zwierzę wybiegło przez otwartą bramę posesji na ulicę i zaatakowało idącego nią chłopca. Dziecko uciekło do sąsiadki właściciela psa, która powiadomiła służby - przekazali mundurowi.
10-latek pogryziony przez psa na Śląsku
Na miejsce wezwano ratowników i mundurowych. Chłopiec z głębokimi ranami ręki i biodra został przetransportowany do szpitala, gdzie przeszedł operację.
Mundurowi informują, że właściciel agresywnego zwierzęcia - 85-letni mężczyzna - miał aktualną książeczkę szczepień psa. Owczarek został zabrany przez lekarza weterynarii na obserwację. Dalsze postępowanie w tej sprawie, pod kątem spowodowania uszczerbku na zdrowiu, będzie prowadzone przez policjantów z komisariatu w Gorzycach. Kodeks karny przewiduje za ten czyn karę do 5 lat więzienia.
Policjanci zaapelowali także do właścicieli psów o zachowanie szczególnej rozwagi i właściwy nadzór nad nimi. Na właścicielu psa ciąży nie tylko obowiązek właściwej opieki, ale także zabezpieczenia terenu nieruchomości przed wydostaniem się zwierzęcia na zewnątrz.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET