Zwrot ws. wizyty amerykańskiej delegacji w Polsce. MON potwierdza
Rzecznik resortu obrony Janusz Sejmej przekazał, że w środę do Polski przyjedzie gen. Christopher Mahoney, zastępca przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA. Zastąpi on przewodniczącego gen. Dana Caine'a, którego - jak informuje MON - obowiązki zatrzymały w Stanach Zjednoczonych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany zaszły w planach wizyty amerykańskiej delegacji w Polsce.
- Który generał zastąpi gen. Dana Caine'a podczas wizyty w Polsce.
- Co mówi szef MON o przyszłości amerykańskiego kontyngentu w Polsce.
Zwrot ws. wizyty delegacji z USA w Polsce. MON potwierdza
Wizytę gen. Dana Caine’a, najwyższego rangą amerykańskiego wojskowego i doradcy szef Pentagonu Pete’a Hegsetha, zapowiedział w piątek wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz. We wtorek w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik ministerstwa Janusz Sejmej przekazał jednak informację o zmianie planów dotyczących wizyty amerykańskiej delegacji.
Zamiast Caine’a do Polski przyjedzie jego zastępca gen. Christopher Mahoney. Zastąpi on swojego szefa, którego - jak informuje resort - obowiązki zatrzymały w USA. O planowanym wcześniej spotkaniu z generałem Caine'em szef MON poinformował niedługo po tym, jak media obiegła wiadomość o wstrzymaniu przez rząd USA rotacji brygady pancernej stacjonującej w Polsce.
Przypomnijmy, że w piątek Reuters poinformował, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Przedstawiciele polskiego rządu, w tym Kosiniak-Kamysz dementowali w czwartek informacje, by amerykański kontyngent w Polsce miał zostać zmniejszony.
Szef MON mówił m.in., że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może skutkować tym, że „inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów”, lecz liczebność sił w Polsce pozostanie na dotychczasowym poziomie ok. 10 tys. Kosiniak-Kamysz zapewnił też w piątek, że nie ma decyzji o ograniczeniu obecności amerykańskich sił zbrojnych w Polsce. - Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna - podkreślił.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET