Mocne słowa Jacka Jaśkowiaka. Prezydent Poznania mówi o fake newsie. "Byłem oburzony"

3 min. czytania
20.08.2025 16:20
Obserwuj nas na Google

14 sierpnia Stowarzyszenie "Plac Wolności" opublikowało w sieci list otwarty ze skargą na prezydenta Poznania skierowany do Rzecznika Praw Obywatelskich. Jacek Jaśkowiak odpowiedział portalowi RadioZET.pl na zarzuty kierowane w jego stronę przez społeczników.

Prezydent Poznania w sporze z aktywistami miejskimi
fot. Michal Jaroczynski/REPORTER/GLOS WIELKOPOLSKI/Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Jacek Jaśkowiak odpowiedział na zarzuty społeczników.
  • Dlaczego stowarzyszenie "Plac Wolności" złożyło skargę na prezydenta Poznania.
  • Co włodarz miasta mówi o planowanej budowie na Ostrowie Tumskim.
  • Które działania NGO-sów wspiera Jaśkowiak.

Jacek Jaśkowiak odpowiada na zarzuty społeczników

Od pewnego czasu trwa spór społeczników i ekspertów z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem. Sprawa dotyczy działań Urzędu Miasta wobec deweloperów i budowy nowych bloków na osiedlu Maltańskim i Ostrowie Tumskim. 13 sierpnia stowarzyszenie "Plac Wolności" opublikowało w sieci list otwarty ze skargą na prezydenta Jaśkowiaka do Rzecznika Praw Obywatelskich. Włodarz miasta odpowiedział na zarzuty społeczników w komentarzu udzielonym portalowi RadioZET.pl.

- To zgłoszenie jest tak naprawdę pokłosiem tekstu opublikowanego w "Głosie Wielkopolskim", w którym dziennikarz zauważa, że w ostatnich latach ludzie protestują praktycznie przeciwko wszystkiemu. Cokolwiek chciałoby się zrobić, wywołuje to sprzeciw. Zaznaczył też, że nie powinno to skutkować obawą przed podejmowaniem decyzji, niezależnie czy będą protesty, czy nie. Udostępniłem ten tekst u siebie na profilu facebookowym. W komentarzu oprócz tego, co zauważył dziennikarz, zaznaczyłem, że warto przyjrzeć się intencjom protestujących, które nie zawsze są szczere czy szlachetne. Wielokrotnie zwracałem uwagę, że nadużywa się w debacie publicznej terminów takich jak "aktywista" czy "społecznik", odnosząc je często do osób, których aktywność sprowadza się do zamieszczania komentarzy w internecie - stwierdził w rozmowie z nami Jacek Jaśkowiak.

Redakcja poleca

Prezydent Poznania kontra aktywiści społeczni

- Oczywiście, nie należy tego odbierać jako krytyki wobec osób, które faktycznie działają społecznie, robiąc coś dla innych. Wielokrotnie im za to dziękowałem, m.in. siostrze Józefie z organizującej wraz z Caritasem pomoc dla potrzebujących czy innym organizacjom, np. "Zupa na Głównym". Nie należy też zapominać, że NGO-sy są wsparciem dla działań miasta w wielu obszarach. Często inspiruję się ich działaniami. Tak było np. w przypadku stowarzyszenia wózkowicze.pl (zajmujące się osobami z niepełnosprawnościami), których postulaty były jednym z powodów mojej decyzji dotyczącej remontu na Starym Rynku i determinacji w dążeniu do zrealizowania tej inwestycji. To oni wielokrotnie zwracali uwagę na to, że miejsce to nie jest dostępne dla osób z niepełnosprawnościami - dodał prezydent Poznania.

Jaśkowiak zauważył, że konflikt między nim a stowarzyszeniem "Plac Wolności", które zaskarżyło słowa włodarza do RPO, rozpoczął się w momencie remontu Starego Rynku. Doszło wtedy m.in. do spotkań w sprawie "Projektu Centrum" realizowanego przez miasto. Jedna z takich rozmów odbyła się w styczniu 2022 roku. - Zaproponowano Urzędowi Miasta wyrównanie finansowe ubytków w dochodach kamieniczników, którzy z uwagi na remont musieli obniżyć czynsz swoim najemcom. Odmówiłem, bo miasto nie ma podstaw prawnych, by dofinansowywać przedsiębiorców. Nie wyobrażałem sobie też, że kosztem np. osób potrzebujących będziemy dofinansowywać właścicieli kamienic - przytaczał tamtą sytuację prezydent Poznania

Sprawa bloków na Ostrowie Tumskim

Skarga do RPO dotyczyła wymiany zdań między Jackiem Jaśkowiakiem a organizacjami pozarządowymi i naukowcami. "Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że pańskie wypowiedzi publiczne na temat afery związanej z planowaną budową blokowiska na Ostrowie Tumskim w Poznaniu formułuje pan w złej wierze. To wrażenie wspiera fakt, że w swoich wpisach całkowicie pomija pan argumenty, które padają w skierowanych do pana pismach" - pisał w komentarzu pod jednym z postów na Facebooku prof. UAM dr hab. Jacek Kowalski, przewodniczący Wydziału Nauk o Sztuce PTPN.

W rozmowie z naszym portalem Jaśkowiak przypomniał to, o czym pisał już w mediach społecznościowych. "Zgodnie z projektem planu, najwyższe budynki będą mogły mieć 28 m wysokości, a nie 100 m - jak fałszywie informowało Stowarzyszenie Historyków Sztuki - Oddział Poznański. Zabudowa będzie oddalona od katedry o co najmniej 400 m, a jej najdalej wysunięte fragmenty o ponad 1 km". - Byłem oburzony, że do opinii publicznej wprowadzają takiego fake newsa uczeni i profesorowie. Ja rozumiem, że można mieć stosunek krytyczny - dodał prezydent stolicy Wielkopolski. Wskazywał także na osoby, które określa mianem "hejterów", którzy krytykują każdą decyzję jego i całej rady miasta. Ktoś z otoczenia Jacka Jaśkowiaka zauważył, że np. pod postem o festiwalu na Cytadeli pojawiły się negatywne komentarze od użytkowników z Wietnamu czy Bangladeszu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET