`

11-latek wjechał w grupę ludzi w Tajlandii. Nie żyje osiem osób

1 min. czytania
02.07.2026 15:39
Obserwuj nas na Google

Co najmniej osiem osób zginęło w północno-wschodniej Tajlandii po tym, jak 11-latek wjechał pickupem w grupę buddyjskich mnichów - poinformowały w czwartek lokalne władze. Jak donosi policja, chłopiec został zatrzymany i wkrótce będzie przesłuchiwany.

Tajlandzka policja (zdjęcie ilustracyjne)
fot. LUKE DUGGLEBY/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do tragicznego wypadku w prowincji Mukdahan.
  • Co wiadomo o stanie osób rannych w wypadku.
  • W kogo wjechał rozpędzony samochód.
  • Jakie miasto było celem pielgrzymki mnichów w Tajlandii.

Tragiczny wypadek w Tajlandii. Nie żyje osiem osób

Do incydentu doszło w prowincji Mukdahan, położonej około 600 km od stolicy Tajlandii - Bangkoku. Gubernator prowincji Worrayan Boonnarate, na którego powołuje się agencja Associated Press, przekazał, że pięć osób zginęło na miejscu, a trzy zmarły w szpitalu. Jednocześnie poinformował, że 14 osób zostało rannych. Przewieziono je do szpitala, a cztery osoby są w stanie ciężkim.

Policja wciąż bada przyczyny wypadku, natomiast z relacji mnichów, którzy byli na miejscu tragedii, wynika, że pojazd, którym kierował 11-latek, nagle stracił stabilność, po czym zjechał z drogi i uderzył w grupę ludzi.

Redakcja poleca

Rozpędzony samochód staranował grupę mnichów

Na nagraniach z kamer monitoringu, opublikowanych przez lokalną organizację ratowniczą Ruam Jai Mukdahan Rescue Association, widać grupę mnichów idących w jednej linii poboczem drogi. Chwilę później uderzył w nich rozpędzony pojazd.

Grupa była w trakcie 260-kilometrowej wędrówki do prowincji Ubon Ratchathani. Miasto o tej samej nazwie jest stolicą regionu i jest uznawane za jeden z najważniejszych ośrodków buddyjskich w kraju.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET