Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do tragicznego wypadku doszło w mieście Karaganda w Kazachstanie. 12-letni Borya Rudakow świętował rozpoczęcie wakacji. Chłopiec wybrał się z mamą na plac zabaw w Central Parku - podaje mirror.co.uk.
W pewnym momencie na 12-latka spadł dmuchany zamek. Ratownicy przybyli na miejsce cztery minuty po wypadku. Jak mówią świadkowie zdarzenia, chłopiec doznał przerażających obrażeń. Jedno z jego ramion zostało oderwane od reszty ciała. Borya nie miał szans na przeżycie.
W wypadku ranna została 7-letnia uczennica i 15-letni chłopiec. Oboje trafili na oddział intensywnej terapii w stanie krytycznym. - U dziewczynki zdiagnozowano uraz głowy, tępy uraz brzucha i złamane żebra - powiedział Erik Shonbaev ze Szpitala Makazhanov.
Nastolatek doznał złamań ręki i nogi, urazu głowy i urazu klatki piersiowej. - Ich stan jest poważny - dodał lekarz.
2-latek poparzony żrącą substancją na placu zabaw. Policja szuka świadkówWstępne dochodzenie wykazało, że dmuchany zamek został zainstalowany z naruszeniem zasad bezpieczeństwa.
RadioZET.pl/Mirror
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET