Śmierć 16-letniego Calvina Middletona na terenie kościoła w Cheadle, niedaleko Manchesteru, zszokowała Wielką Brytanię. O tragedii piszą największe brytyjskie media.
Do dramatu doszło w niedzielę 13 lutego podczas mszy świętej. 16-letni Calvin odczuwał narastający ból głowy. W tym celu udał się do łazienki.
16-latek zmarł na terenie kościoła. Zasłabł w toalecie
Nastolatek nie wracał przez dłuższy czas. Gdy poszedł po niego zaniepokojony ojciec, zauważył on nieprzytomnego syna, leżącego na ziemi.
Okazało się, że Calvin miał wylew krwi do mózgu. Na miejsce wezwano karetkę, która przewiozła 16-latka do szpitala. Lekarze nie byli jednak w stanie pomóc chłopcu. Zmarł kilka godzin po wystąpieniu pierwszych objawów.
– Pielęgniarki zrobiły wszystko, co w ich mocy. Po prostu tak miało być. Nadszedł jego czas – ubolewał ojciec 16-latka Andrew Middleton w rozmowie z "Manchester Evening News". Co ciekawe, mężczyzna uruchomił w sieci zbiórkę na rzecz renowacji kościoła, w którym zasłabł jego syn.
RadioZET.pl/Manchester Evening News/Mirror/Daily Mail/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET