51 osób zginęło w wypadku. "W zgliszczach mogą być jeszcze uwięzieni ludzie"
Co najmniej 51 osób zginęło w wypadku, do którego doszło w piątek wieczorem w pobliżu miasta Londiani na zachodzie Kenii - przekazała w sobotę policja. Ciężarówka wjechała w inne pojazdy na ruchliwym skrzyżowaniu, zginęli ich pasażerowie i uliczni handlarze.
W Londiani trwa akcja ratunkowa po wypadku, w którym zginęło co najmniej 51 osób. Niewykluczone, że rozmiary tragedii będą jeszcze większe. - W zgliszczach być może są jeszcze uwięzieni ludzie, prowadzimy akcję ratunkową - powiedział komendant lokalnej policji agencji AP.
W katastrofie 32 osoby zostały ranne - poinformował Kenijski Czerwony Krzyż. Zaapelowano też do mieszkańców o oddawanie krwi dla rannych i dodano, że ulewne deszcze utrudniają akcję ratunkową.
Kenia. W wypadku zginęło co najmniej 51 osób
W piątek wieczorem kierowca ciężarówki stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w osiem innych samochodów, kilka motocykli i przejechał znajdujących się na poboczach ludzi - relacjonuje agencja AFP.
- Widziałem nadjeżdżającą z dużą prędkością (ciężarówkę) z przyczepą. Skręciłem i uciekłem przed czołowym zderzeniem - mówił Reutersowi Peter Otieno, jeden z kierowców. - Osoba, która jechała za mną, myślała, że (skręcam, bo) chcę coś kupić. Wyprzedziła mnie i wtedy została uderzona. Przyczepa zjechała z drogi i wjechała w inne pojazdy - dodał. - Widziałem na własne oczy około 20 ciał. Pod pojazdem leżały jeszcze kolejne - relacjonował świadek.
W sieci pojawiły się zdjęcia i nagrania z miejsca wypadku. Widać na nich kompletnie zniszczone samochody i motocykle oraz leżących na ulicy ludzi.
[Uwaga, drastyczne zdjęcia]
RadioZET.pl/PAP/Reuters/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET