62-latek zeznawał przeciwko światowemu gigantowi. Zginął w niejasnych okolicznościach
62-letni John Barnett, który zeznawał przeciwko spółce Boeing, został znaleziony martwy w ciężarówce na hotelowym parkingu. Jako przyczynę zgonu podano "samookaleczenie". Sprawę tajemniczej śmierci mężczyzny wyjaśnia policja.
Zagraniczne media donoszą o tajemniczej śmierci 62-letniego Johna Barnetta, który w minionym tygodniu zeznawał przeciwko spółce Boeing. W sobotę miało się odbyć kolejne jego przesłuchanie, na którym się jednak nie pojawił. Służby przeszukały hotel, w którym się zatrzymał, jednak bezskutecznie. Zwłoki mężczyzny znaleziono w ciężarówce na parkingu.
John Barnett zginął w niejasnych okolicznościach. Zeznawał przeciwko spółce Boeing
Sprawą śmierci 62-latka zajmują się odpowiednie służby. Te jednak nie przekazują zbyt wiele informacji. Wiadomo, że koroner hrabstwa Charleston potwierdził zgon Barnetta. Stwierdził, że doszło do niego w wyniku "samookaleczenia".
John Barnett przez ponad 30 lat pracował w spółce Boeing, gdzie pełnił funkcję kontrolera jakości przy produkcji samolotów 787 Dreamliner. W 2017 roku przeszedł na emeryturę - później zdecydował się opowiedzieć w mediach o nieprawidłowościach, do których dochodziło przy produkcji maszyn.
Barnett ujawniał nieprawidłowości przy produkcji samolotów
Rozmawiał m.in. z BBC, gdzie wyjawił, że na pracownikach wywierano presję, by ci montowali w samolotach wadliwe części. Twierdził też, że wykrył poważne usterki w systemach aparatury tlenowej. W efekcie nawet co czwarta maska oddechowa mogła nie zadziałać w sytuacji awaryjnej.
Opisywał, że pracownicy zakładów musieli działać w pośpiechu, co określał jako "negatywne dla standardów bezpieczeństwa". Relacjonował przypadki, w których wadliwe części z koszów na odpady były montowane w samolotach. Kierownictwo miało też nie reagować na jego doniesienia.
Barnett oskarżył spółkę Boeing o zniesławienie oraz blokowanie jego rozwoju zawodowego w związku z jego doniesieniami o problemach na produkcji. Firma odrzuciła te zarzuty. Obecnie jednak Federalna Administracja Lotnictwa prowadzi w spółce kontrolę po serii usterek. Służby zapewniają, że wszystkie działania będą uważnie obserwowane, a wszystkie uchylenia czy zaniedbania będą wiązały się z konsekwencjami w postaci kar i restrykcji.
Źródło: Radio ZET/BBC
- Nowe informacje w sprawie operacji Ziobry. Lekarz wyjaśnia, co go czeka
- "Polskie wojska już nigdy stamtąd nie wyjdą". Niepokojące słowa Putina
- Polacy ocenili Hołownię. Dobry wynik marszałka Sejmu w nowym sondażu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET