Samolot runął na ziemię i eksplodował. Wszyscy zginęli

1 min. czytania
05.03.2024 10:46
Obserwuj nas na Google

Pięć osób straciło życie w katastrofie małego samolotu, do której doszło w Nashville w Stanach Zjednoczonych. Wiadomo, że pilot zgłaszał awarie silnika. Obecnie służby ustalają dokładne przyczyny wypadku.

W nocy z poniedziałku na wtorek przy autostradzie w Nashville w Stanach Zjednoczonych doszło do katastrofy małego samolotu. CNN podaje, że maszyna spadła na pobocze drogi międzystanowej nr 40, a następnie eksplodowała i stanęła w płomieniach. 

Wcześniej załoga zgłosiła awarie silnika i zasilania, co potwierdza lokalna policja. Samolot uzyskał zgodę na lądowanie awaryjne. Później jednak pilot ponownie skontaktował się z kontrolą lotów i stwierdził, że nie uda im się dotrzeć do pasa startowego.

Oglądaj

USA. Samolot rozbił się przy autostradzie. Pięć osób zginęło

WIadomo, że na pokładzie samolotu było pięć osób. Policja poinformowała, że wszystkie zginęły na miejscu. Rzecznik policji Don Aron dodał: - Mamy dużo szczęścia, że podczas spadania samolot nie uderzył w żaden budynek. 

Redakcja poleca

Sprawę katastrofy samolotu w Nashville zbada Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu i Federalna Administracja Lotnictwa. Służby ustalą m.in., skąd wystartowała maszyna. Ustalona zostanie też tożsamość wszystkich ofiar.

Źródło: Radio ZET/CNN

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET