Ataki Rosjan to nie tylko zemsta za Krym? Propaganda zdradziła, o co chodziło Putinowi

2 min. czytania
12.10.2022 22:34
Obserwuj nas na Google

Ataki na ludność cywilną w Ukrainie miały być zemstą Putina za zniszczenie mostu Krymskiego. Tymczasem czołowi propagandyści prezydenta Rosji przez przypadek zdradzili ich jeszcze jeden powód. Wszystko wydarzyło się w państwowej rosyjskiej telewizji - informuje Wirtualna Polska.

Władimir Putin/Władimir Sołowjow
fot. POOL EPA/Associated Press/East News

Rosja nasiliła po weekendzie ataki na ukraińskie miasta. W środę rano ostrzelane zostało główne targowisko w Awdijiwce, gdzie zginęło co najmniej 7 osób. W poniedziałek z kolei rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak rakietowy na wiele miast w większości regionów Ukrainy, m.in. na Kijów. Według najnowszych danych zginęło co najmniej 20 osób, a 108 zostało rannych.

Rosyjska propaganda ujawniła cel poniedziałkowych ataków

Putin przyznał, że poniedziałkowe ataki są odpowiedzią na terrorystyczne działania ukraińskich władz. – Po prostu nie można już pozostawiać bez odpowiedzi tego rodzaju przestępstw – mówił dyktator. Zniszczenia mostu Krymskiego w sobotni poranek rosyjski przywódca miał odebrać jako osobistą zniewagę.

Redakcja poleca

Okazuje się, że zemsta za Krym nie była jedynym celem Rosji. Czołowi propagandyści Putina przez przypadek ujawnili inny powód rosyjskich działań w programie "Niedzielny wieczór z Władimirem Sołowjowem".

- Wybuch, który wstrząsnął mostem Krymskim w zeszłym tygodniu, był atakiem na jeden z symboli "dumy Rosji" - mówił szef Komitetu Obrony Dumy Państwowej Andriej Kartapołow, cytowany przez Wirtualną Polskę. Następnie wyliczył on kolejne symbole Rosji: zatopiony okręt "Moskwa" i samego Władimira Putina.

"Chodziło o zwiększenie poparcia dla Putina"

"Kartapołow wezwał Rosjan do zjednoczenia się wokół Putina, a jego rozpaczliwa prośba zwróciła uwagę na prawdziwy powód ataków na ukraińskie miasta: powstrzymanie słabnącego poparcia społecznego dla bezmyślnej wojny Putina" - zaznaczyła amerykańska dziennikarka Julia Davis.

Kolejne wypowiedzi w podobnym tonie padły w programie "60 minut" w rosyjskiej telewizji państwowej. Według Konstantina Dołgowa, byłego rosyjskiego komisarza ds. praw człowieka, "wszyscy obywatele Ukrainy oraz jej infrastruktura powinny być uważane za cele wojskowe".

Andriej Isajew zwrócił z kolei uwagę, że ataki Rosjan służyły poprawie nastroju rosyjskiego społeczeństwa. "Jest absolutnie jasne, że obywatele popierają zdecydowane działania prezydenta i nastroje wielu się poprawiły" - podkreśliła Julia Davis, której słowa dla portalu The Daily Beast cytuje WP.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/TheDailyBeast/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET