Ataki Rosjan to nie tylko zemsta za Krym? Propaganda zdradziła, o co chodziło Putinowi
Ataki na ludność cywilną w Ukrainie miały być zemstą Putina za zniszczenie mostu Krymskiego. Tymczasem czołowi propagandyści prezydenta Rosji przez przypadek zdradzili ich jeszcze jeden powód. Wszystko wydarzyło się w państwowej rosyjskiej telewizji - informuje Wirtualna Polska.
Rosja nasiliła po weekendzie ataki na ukraińskie miasta. W środę rano ostrzelane zostało główne targowisko w Awdijiwce, gdzie zginęło co najmniej 7 osób. W poniedziałek z kolei rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak rakietowy na wiele miast w większości regionów Ukrainy, m.in. na Kijów. Według najnowszych danych zginęło co najmniej 20 osób, a 108 zostało rannych.
Rosyjska propaganda ujawniła cel poniedziałkowych ataków
Putin przyznał, że poniedziałkowe ataki są odpowiedzią na terrorystyczne działania ukraińskich władz. – Po prostu nie można już pozostawiać bez odpowiedzi tego rodzaju przestępstw – mówił dyktator. Zniszczenia mostu Krymskiego w sobotni poranek rosyjski przywódca miał odebrać jako osobistą zniewagę.
Okazuje się, że zemsta za Krym nie była jedynym celem Rosji. Czołowi propagandyści Putina przez przypadek ujawnili inny powód rosyjskich działań w programie "Niedzielny wieczór z Władimirem Sołowjowem".
- Wybuch, który wstrząsnął mostem Krymskim w zeszłym tygodniu, był atakiem na jeden z symboli "dumy Rosji" - mówił szef Komitetu Obrony Dumy Państwowej Andriej Kartapołow, cytowany przez Wirtualną Polskę. Następnie wyliczył on kolejne symbole Rosji: zatopiony okręt "Moskwa" i samego Władimira Putina.
"Chodziło o zwiększenie poparcia dla Putina"
"Kartapołow wezwał Rosjan do zjednoczenia się wokół Putina, a jego rozpaczliwa prośba zwróciła uwagę na prawdziwy powód ataków na ukraińskie miasta: powstrzymanie słabnącego poparcia społecznego dla bezmyślnej wojny Putina" - zaznaczyła amerykańska dziennikarka Julia Davis.
Kolejne wypowiedzi w podobnym tonie padły w programie "60 minut" w rosyjskiej telewizji państwowej. Według Konstantina Dołgowa, byłego rosyjskiego komisarza ds. praw człowieka, "wszyscy obywatele Ukrainy oraz jej infrastruktura powinny być uważane za cele wojskowe".
Andriej Isajew zwrócił z kolei uwagę, że ataki Rosjan służyły poprawie nastroju rosyjskiego społeczeństwa. "Jest absolutnie jasne, że obywatele popierają zdecydowane działania prezydenta i nastroje wielu się poprawiły" - podkreśliła Julia Davis, której słowa dla portalu The Daily Beast cytuje WP.
RadioZET.pl/Wirtualna Polska/TheDailyBeast/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET