Dramatyczna sytuacja w Australii. Dwie osoby zginęły w pożarach
Dwie osoby zginęły we wtorek w pożarach lasów w stanie Nowa Południowa Walia w Australii. W Wiktorii ogień uwięził ok. 4 tys. ludzi, którzy schronili się na plażach - informuje agencja EFE.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Po poniedziałkowych upałach połączonych z silnymi wiatrami pogorszyły się warunki w stanach Wiktoria i Nowa Południowa Walia, które walczą z gwałtownymi pożarami lasów. We wtorek dwie osoby zginęły w miejscowości Cobargo w Nowej Południowej Walii.
Nie żyje koala Lewis. Poparzenia, jakich doznał, okazały się śmiertelnePożary wyrządziły poważne szkody w popularnej miejscowości wypoczynkowej Mallacoota w Wiktorii. AP opisuje panujące tam warunki jako "apokaliptyczne". Ok. 4 tys. mieszkańców Mallacooty i przebywających tam turystów schroniło się przed ogniem na plażach.
Premier stanu Wiktoria Daniel Andrews powiedział, że są plany ewakuowania drogą morską uwięzionych przez pożar ludzi.
ZOBACZ TAKŻE: Potężne pożary pustoszą Australię. Zniszczone domy i ewakuacja mieszkańców
Trwają poszukiwania pięciu zaginionych osób: czterech z Wiktorii i jednej z Nowej Południowej Walii.
W związku z pożarami w części miast Australii odwołano pokazy fajerwerków z okazji Nowego Roku. Słynny pokaz w Sydney odbędzie się zgodnie z planem. Szacuje się, że w tym roku przyciągnie on ok. miliona widzów.
W pożarach w Australii zginęło co najmniej 12 osób
W wyniku pożarów w stanach Nowa Południowa Walia, Australia Południowa, Wiktoria i Queensland zginęło co najmniej 12 osób. Ogień zniszczył ponad tysiąc domów; większość z nich znajdowała się w Nowej Południowej Walii.
Ponad 1000 koali zginęło w pożarach buszu. Populacja zagrożona wyginięciemTegoroczny sezon pożarów w Australii rozpoczął się wyjątkowo wcześnie i przynosi większe niż w poprzednich latach tragiczne żniwo. Gwałtowność żywiołu i niezwykle wysokie temperatury przypisywane są zmianom klimatu.
RadioZET.pl/PAP/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET