Burze w Niemczech. Zginęły dziesiątki osób, wśród ofiar strażacy
Gwałtowne burze w Niemczech spowodowały śmierć co najmniej 42 osoby - podały miejscowe media. W usuwaniu skutków nawałnic pomagają żołnierze. Kanclerz Angela Merkel powiedziała, że jest "zszokowana" skalą żywiołu.
Nawałnice i burze spowodowały, że w powiecie Ahrweiler ogłoszono stan klęski żywiołowej. Szczególnie dotknięte jest miasto Schuld, gdzie 70 osób wciąż uznaje się za zaginione. W Schuld po ulewnych deszczach zawaliło się kilka domów, a inne są niestabilne i grożą zawaleniem - podała policja
Premier kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfala i kandydat chadecji na kanclerza Armin Laschet pojechał w czwartek na zalane po przejściu gwałtownych burz tereny swojego landu. Laschet mówił o "obywatelach, którzy stracili wszystko", o "ludziach, którzy wciąż są zaginieni". Mówił o "smutnym przypadku" zmarłego strażaka, "ojca rodziny".
Merkel składa kondolencje rodzinom ofiar
Laschet powiedział w rozmowie z Bild.de: - Sytuacja jest nadal dramatyczna. Ludzie wciąż są zaginieni. (...) Rozmawiałem z wieloma mieszkańcami, którzy stracili wszystko praktycznie z dnia na dzień. - Są zabici, są zaginieni, wielu jest nadal w niebezpieczeństwie - mówił premier Nadrenii-Palatynatu Malu Dreyer na sesji plenarnej parlamentu krajowego w Moguncji. Dodał: - Takiej katastrofy jeszcze nie widzieliśmy.
Kanclerz Angela Merkel powiedziała w czwartek, że była „zszokowana” stratami i podziękowała „niestrudzonym wolontariuszom i pracownikom służb ratunkowych” walczących z żywiołem. Złożyła również kondolencje ofiarom. W usuwanie skutków nawałnic zaangażowano 500 żołnierzy Bundeswery.
Ministerstwo ochrony klimatu Nadrenii-Palatynatu podało, że podczas burz w północnej Nadrenii-Palatynacie spadło do 148 litrów deszczu na metr kwadratowy. Jest to "nowe zjawisko" w okresie letnim, wyjaśniła minister Anne Spiegel. - Obecne ekstremalne zjawiska pogodowe w postaci ulewnych deszczy są dramatyczne - mówiła Spiegel.
RadioZET.pl/PAP/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET