Flaga Rosji zniknęła z budynku władz okupacyjnych Chersonia. "To bardzo znaczące"
W tymczasowo okupowanym Chersoniu z budynku okupacyjnej administracji usunięto rosyjską flagę - przekazał na Telegramie pierwszy zastępca przewodniczącego Rady Obwodowej Chersonia Jurij Sobolewski, cytowany przez agencję Ukrinform. Mieszkańcy donoszą też o pustych posterunkach sił wroga w sąsiednich miejscowościach.
Chersoń został zajęty przez Rosjan na początku marca. Pod koniec sierpnia ukraińska armia rozpoczęła kontrofensywę, która trwa w północnej części Chersońszczyzny. W ostatnich tygodniach rosyjskie władze okupacyjne zarządziły ewakuację cywilów z Chersonia.
W czwartek pojawiły się informacje, że z budynku władz okupacyjnych zniknęła rosyjska flaga, a żołnierze Władimira Putina opuścili niektóre posterunki. "Brak (flagi - red.) okupantów na budynku chersońskiej administracji jest bardzo znaczący. Ponadto mieszkańcy prawego brzegu Dniepru poinformowali, że rosyjskie siły opuściły posterunki w Czornobajiwce, Stepaniwce i Biłozerce (miejscowościach sąsiadujących z Chersoniem - red.). W samym Chersoniu zauważalnie zmniejszyła się liczba żołnierzy (wroga - red.)" - napisał Ryszczuk na Telegramie. Jego wypowiedź zacytowała też agencja Ukrinform.
Chersoń. Zniknęła rosyjska flaga z budynku okupacyjnej administracji
Doniesienia o usunięciu rosyjskiej flagi z siedziby prokremlowskich "władz" potwierdził także lojalny wobec Kijowa wiceszef władz obwodu chersońskiego Jurij Sobołewski.
Chersoń, większość obwodu chersońskiego i południowa część sąsiedniego obwodu zaporoskiego znajdują się pod rosyjską okupacją od początku marca. Pod koniec września na tych obszarach, a także na zajętych przez wroga terenach regionów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy odbyły się nielegalne referenda, sankcjonujące przyłączenie podbitych ziem do Rosji. Decyzja Kremla nie została uznana przez większość państw świata, w tym wszystkie kraje członkowskie UE i NATO.
RadioZET.pl/PAP/Ukrinform
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET