„Chodzą po domach i szukają”. Hajdaj zdradził plan działania Rosji
Rosyjscy oficerowie desperacko szukają ochotników do walk w Ukrainie. – Funkcjonariusze wchodzą do mieszkań i szukają mężczyzn – poinformował Serhij Hajdaj, szef władz obwodu Ługańskiego.
Rosja traci żołnierzy i desperacko szuka chętnych do walk u boku wojsk Putina. Jak przekazują ukraińskie władze, w obwodzie Ługańskim na wschodzie Ukrainy Rosjanie wchodzą do domów i szukają mężczyzn, których mogliby „zmobilizować” do armii.
Rosjanie desperacko szukają ochotników. „Chodzą po domach i szukają”
- Funkcjonariusze rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa chodzą w Ługańsku po mieszkaniach i szukają mężczyzn, którzy nie zostali jeszcze zmobilizowani - poinformował szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.
Według naszych informacji fala mobilizacji się zakończyła i na ulicach nie było już mężczyzn. Ale przyjechali z FSB i obchodzą też wszystkie mieszkania w budynkach, żeby szukać tych, którzy uniknęli mobilizacji
Hajdaj zdradził plan działania Rosji. Na pierwszy ogień na front wysyłają „zmobilizowanych” ochotników. Następni w kolejce są czeczeńscy bojownicy, a na samym końcu rosyjscy żołnierze.
W 76. dniu wojny w Ukrainie walki toczą się m.in. właśnie w obwodzie ługańskim. Ukraina broni Lisiczańska i prowadzącej z niego drogi do Bachmutu, która stanowi ważny szlak transportowy. Według informacji Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, od początku inwazji na Ukrainę wojska rosyjskie straciły blisko 23,8 tys. żołnierzy.
RadioZET.pl/PAP
WOJNA W UKRAINIE. RELACJA NA ŻYWO
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET