"Ćwiczenia sił jądrowych. To była symulacja prawdziwej wojny"

2 min. czytania
10.10.2022 07:32
Obserwuj nas na Google

Korea Północna przeprowadziła w ostatnich tygodniach próby rakietowe. Jak poinformowała oficjalna północnokoreańska agencja KCNA, były to "ćwiczenia taktycznych sił jądrowych", które osobiście nadzorował dyktator Kim Dzong Un.

"Koreańska Armia Ludowa odpowiedzialna za użycie taktycznej broni jądrowej przeprowadziła ćwiczenia wojskowe od 25 września do 9 października w celu przetestowania i oceny zdolności kraju do odstraszania nuklearnego i kontrataku" – napisała agencja KCNA.

Korea Płn.: ćwiczenia "symulujące prawdziwą wojnę"

Agencja uzasadniła te ćwiczenia wspólnymi amerykańsko-południowokoreańskimi manewrami wojskowymi w regionie oraz "godnym ubolewania podejściem, które dodatkowo zaostrza napięcie w regionie, a jednocześnie stanowi otwarte zagrożenie militarne" dla Korei Północnej.

Redakcja poleca

Wystrzelenie rakiet przez reżim Kim Dzong Una w ciągu ostatnich dwóch tygodni było ćwiczeniami "symulującymi prawdziwą wojnę" – dodała KCNA. "Testy symulowały atakowanie wojskowych obiektów dowodzenia, głównych portów i neutralizowanie lotnisk na Południu" – czytamy.

"Skuteczność i praktyczna zdolność bojowa naszych nuklearnych sił bojowych zostały w pełni zademonstrowane, ponieważ są one całkowicie gotowe do uderzania i niszczenia celów w dowolnym momencie z dowolnego miejsca" – napisała północnokoreańska agencja. "Chociaż wróg nadal mówi o dialogu i negocjacjach, nie mamy o czym rozmawiać, ani nie czujemy takiej potrzeby" – cytuje KCNA słowa Kim Dzong Una.

PAP/EPA - Kim Dzong Un
Fot.

Podczas gdy rozmowy w sprawie rozbrojenia Korei Północnej już dawno utknęły w martwym punkcie, Pjongjang zintensyfikował testy rakietowe od początku roku. W ubiegłym tygodniu wystrzelił m.in. pocisk balistyczny, który przeleciał nad Japonią – po raz pierwszy od pięciu lat. Wielu ekspertów uważa też, że Korea Północna zakończyła przygotowania do nowej próby jądrowej, która byłaby siódmą w jej historii i pierwszą od 2017 roku.

Wiceminister obrony Japonii Toshiro Ino określił odpalenie pocisków jako "absolutnie niedopuszczalne" i zagrażające pokojowi i bezpieczeństwu nie tylko w regionie, ale i na całym świecie. Reżim w Pjongjangu wcześniej sygnalizował, że skierowanie – w odpowiedzi na testy – amerykańskiego lotniskowca USS "Ronald Reagan" na wody w pobliżu jej brzegów dodatkowo podsyca napięcie w regionie.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET