Eksperci wskazują możliwy kierunek ataku Rosjan. "Gromadzą sprzęt"
Podczas trwającej przerwy operacyjnej w Donbasie wojska rosyjskie kontynuują pomniejsze operacje i przygotowują się do rozpoczęcia ofensywy na dużą skalę - ocenia w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Eksperci wskazali też, w jakich kierunkach Rosjanie prowadzą teraz ograniczone operacje ofensywne i gdzie gromadzą sprzęt.
Władimir Putin miał nakazać wdrożenie tzw. pauzy operacyjnej. To przerwa w działaniach na froncie, mająca na celu zmobilizowanie sił i podciągnięcie zaplecza do dalszych ataków. Doniesienia te potwierdza najnowszy raport amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW).
"Wojska rosyjskie, które zakończyły przejęcie Siewierodoniecka i Lisiczańska, wyraźnie potrzebują odnowienia siły bojowej" i przygotowania możliwości wsparcia oraz zaopatrzenia "zanim rozpoczną kolejną ofensywę na dużą skalę" - wskazuje ośrodek. Podkreśla, że informacje z różnych źródeł potwierdzają, iż Rosjanie właśnie teraz zajmują się takimi przygotowaniami.
Putin nakazał wprowadzenie pauzy operacyjnej
Niemniej, przerwa operacyjna z natury rzeczy zakłada kontynuowanie operacji na mniejszą skalę. "Zdając sobie sprawę z ryzyka pozwolenia Ukraińcom na przejęcie inicjatywy i rozpoczęcia ich własnej ofensywy, siły rosyjskie nadal prowadzą ograniczone operacje ofensywne w tym sektorze i gdzie indziej wzdłuż linii frontu" - pisze ISW.
Jak tłumaczy, takie operacje wymagają mniejszych sił, mają ograniczone cele i prowadzone są z mniejszą determinacją i gotowością do ponoszenia strat. "Gdy rosyjskie dowództwo wojskowe uzna, że przygotowało się należycie do nowej dużej operacji ofensywnej, prawdopodobnie wznowi ofensywy lądowe na dużą skalę, przy większej liczbie żołnierzy i silniejszej determinacji" - prognozuje Instytut.
Dodaje, że "zakończenie przerwy operacyjnej może być stopniowe i trudne do dostrzeżenia od razu - tak samo, jak stopniowe wydawało się jej rozpoczęcie". Ogółem bowiem taka przerwa operacyjna powinna być przeprowadzona na tyle zręcznie, by przeciwnik nie zorientował się, że ona trwa, bądź był przekonany, że jest zbyt krótka, aby pozwolić mu na przejęcie inicjatywy.
To nowy kierunek działań Rosjan? "Gromadzą sprzęt"
Według ocen ISW Rosjanie prowadzą teraz ograniczone operacje ofensywne na północ od Słowiańska i próby ataków w kierunku Siwerska, gdzie gromadzą sprzęt - być może, potrzebny do przyszłego ataku na pozycje ukraińskie w tym rejonie. Prowadzili też uderzenia w kierunku Bachmutu.
W obwodzie charkowskim Rosjanie starają się udaremnić kontrataki ukraińskie. Na południu Ukrainy (granice administracyjne obwodu chersońskiego z mikołajewskim i z dniepropietrowskim) podejmują ataki, by odzyskać stracone pozycje.
Instytut zwraca uwagę na przyjmowaną w Rosji ustawę przewidującą możliwość uzyskania statutu weterana przez cywilów (np. lekarzy czy członków ekip remontowych) biorących udział w tzw. specjalnej operacji wojskowej (tak władze Rosji nazywają inwazję na Ukrainę). "Kreml, jak się wydaje, próbuje zachęcić większą liczbę Rosjan do udziału w wysiłku wojennym" - wskazuje amerykański ośrodek.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET