"Słowa Putina oznaczają jedno". Świat reaguje na oświadczenie rosyjskiego dyktatora
Władimir Putin w swoim ostatnim oświadczeniu stwierdził, że „Rosja jeszcze nic na poważnie nie zaczęła na Ukrainie”. Na te słowa zareagował już m.in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Władimir Putin po raz kolejny zagroził światu. Rosyjski dyktator wygłosił w czwartek wieczorem oświadczenie, w którym stwierdził, że „Rosja jeszcze nic na poważnie nie zaczęła na Ukrainie”.
Putin wygłosił oświadczenie. Świat reaguje
- Dziś słyszymy, że chcą nas pokonać na polu bitwy, no cóż, niech spróbują. Tak naprawdę jeszcze nic nie zaczęliśmy - powiedział. Słowa te zinterpretowano jako groźby pod adresem państw zachodnich, które wspierają Ukrainę.
Wypowiedź Putina została już szeroko skomentowana. Jednym z polityków, który odniósł się do gróźb przywódcy Kremla, był prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Niech każdy rosyjski kapitan, na pokładzie statku czy samolotu, ujrzy ukraińską flagę na Wyspie Węży i pojmie, że nasz kraj nie zostanie złamany
Zełenski przekazał również, że trwająca dwa miesiące i zakończona sukcesem operacja odbicia zajętej przez Rosjan na początku inwazji Wyspy Węży, która stała się symbolem ukraińskiego oporu, powinna być sygnałem ostrzegawczym dla rosyjskich żołnierzy.
Do sytuacji odniósł się również na Twitterze piastujący w przeszłości stanowisko ministra spraw zagranicznych i ministra obrony Litwy Linas Likeviczius. "Tempo zachodniego wsparcia militarnego dla Ukrainy musi zostać podwojone, a nawet potrojone" - napisał.
"Słowa Putina, że «Rosja nie rozpoczęła jeszcze kampanii na Ukrainie na poważnie» oznaczają jedno - jest tak «zatwardziały», że pójdzie na całość, bez względu na zasoby - ocenił.
RadioZET.pl/PAP/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET