`

Zmarła druga osoba zakażona wirusem ebola

2 min. czytania
13.06.2019 13:55
Obserwuj nas na Google

W Ugandzie zmarła druga osoba zakażona wirusem ebola – poinformował w czwartek rzecznik tamtejszego ministerstwa zdrowia Emanuel Ainebyona. Ofiarą gorączki krwotocznej wywoływanej tym wirusem padła starsza kobieta.

fot. Kate Holt/ Eyevine/ East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Była ona babcią 5-letniego chłopca, który był pierwszą ofiarą eboli w Ugandzie i zmarł w nocy z wtorku na środę. Informowano wówczas, że zakażony wirusem jest jego 3-letni brat oraz babcia.

Koniec epidemii eboli w sercu Afryki. Choroba zabiła 33 osoby

– W nocy zmarła też babcia – powiedział agencji Reutera Ainebyona. Dodał ponadto, że objęty kwarantanną jest jeszcze zakażony brat zmarłego chłopca oraz 23-letni Ugandyjczyk, który ma objawy choroby, ale w jego przypadku jeszcze nie potwierdzono zakażenia.

W sumie władze badają 27 osób, które mogły mieć kontakt z zakażonymi.

Rodzina zmarłej kobiety i chłopca pochodzi z sąsiedniej Demokratycznej Republiki Konga, gdzie niemal od roku panuje epidemia eboli. W niedzielę przekroczyli granicę z Ugandą, po czym z objawami eboli trafili do szpitala. Tam we wtorek lekarze potwierdzili, że dziecko jest chore, co oznaczało, że na terenie Ugandy stwierdzono pierwszy przypadek tej śmiertelnej choroby.

Podejrzenie eboli w Szwecji. Lekarze czekają na potwierdzenie testów

Choć dotychczas służbom granicznym udawało się izolować osoby z podejrzeniem zainfekowania wirusem gorączki krwotocznej, eksperci od dawna obawiali się, że ebola może rozprzestrzenić się z DRK na sąsiednie kraje. Kongijscy lekarze twierdzą, że szczelna granica nie jest żadną gwarancją bezpieczeństwa, bo ludzie mieszkający w strefach przygranicznych znają wiele ukrytych ścieżek, którymi można przejść na tereny sąsiednich państw.

Drugi pod względem śmiertelności wybuch choroby

Wykrycie eboli w Ugandzie jest pierwszym przypadkiem rozprzestrzenienia się obecnej epidemii poza DRK. Według Associated Press Uganda jest jednak bardziej przygotowana na walkę z ebolą niż DRK.

Kryzys humanitarny w Jemenie. PAH startuje ze zbiórką pieniędzy

Epidemia eboli trwa tam od początku sierpnia ub.r. i do tej pory zabiła prawie 1400 osób, co oznacza, że jest to drugi pod względem śmiertelności wybuch tej choroby. Najbardziej tragiczna była epidemia w Afryce Zachodniej w latach 2013-16, wskutek której zginęło ponad 11 tys. osób.

Ebola szerzy się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi zarażonych ludzi i zwierząt; wirus nie roznosi się drogą kropelkową. Jest w stanie przetrwać w organizmie nosiciela do roku i może zostać przeniesiony drogą płciową.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET