Grecja. Pożary paraliżują przedmieścia Aten. "Nie wychodźcie z domów"
Pożary na północnych przedmieściach Aten w Grecji próbuje opanować ponad 500 strażaków. Władze zaleciły mieszkańcom greckiej stolicy, by nie wychodzili z domów. Nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.
- 13 zdjęć Zobacz galerię
Pożary w Grecji wybuchły we wtorek w miejscowości Varympompi, 20 km na północ od centrum Aten. Ze względu na wysokie temperatury, dochodzące do 46 stopni Celsjusza, ogień rozprzestrzenił się na kolejne miejscowości, niszcząc budynki i samochody.
Grecja. Pożary na północy Aten. Mieszkańcy mają nie wychodzić z domów
Oprócz straży pożarnej w walkę z pożarami zaangażowano wojsko, dziewięć helikopterów i pięć samolotów. Pomimo rekordowej fali upałów, jaka w ostatnim czasie panuje w Grecji, grecka instytucja naukowa Obserwatorium Narodowe odradziła ateńczykom otwieranie okien i wychodzenie na zewnątrz.
- To była kolejna niezwykle trudna noc. Przed nami wciąż bardzo dużo pracy - powiedział wiceminister obrony cywilnej Nikos Hardalias. Dodał jednak, że strażakom udało się zredukować cztery ogniska pożaru do jednego.
Operator sieci energetycznej usiłuje przywrócić zasilanie w częściach obszaru metropolitalnego po tym, jak ogień zniszczył części sieci - poinformowała agencja Reutera. Duże pożary w środę rano odnotowano też na wyspie Evia i w południowo-zachodniej części Peloponezu.
Fala upałów w południowej Europie, którą nasiliły masy gorącego powietrza przypływające znad Afryki Północnej, doprowadziła również do pożarów w Turcji, Albanii oraz na wyspach Morza Śródziemnego, w tym na włoskiej Sycylii.
RadioZET.pl/PAP