`

Drugi atak terrorystyczny w Hiszpanii. Tym razem w kurorcie w Cambrils

Redakcja
1 min. czytania
18.08.2017 06:00
Obserwuj nas na Google

W piątek nad ranem doszło do drugiego już, po masakrze w Barcelonie, ataku terrorystycznego w Hiszpanii. Od kul policji w nadmorskim kurorcie Cambrils zginęło tam 5 napastników. 7 osób, w tym policjant, zostało rannych.

fot. Youtube

Hiszpańskie służby bezpieczeństwa poinformowały, że napastnicy, podobnie jak wcześniej w Barcelonie, wjechali furgonetką w grupę ludzi.

Pojazd przewrócił się, a kiedy napastnicy wydostali się z pojazdu, zostali ostrzelani przez policję.

Napastnicy mieli na sobie pasy z ładunkami wybuchowymi, które policja zamierza zniszczyć przy pomocy kontrolowanych eksplozji.

Obecnie sytuacja w mieście, odległym o ok. 120 km na południowy zachód od Barcelony, jest pod kontrolą. Jednak służby bezpieczeństwa Katalonii wezwały mieszkańców Cambrils do pozostawania w domach.

Według policji oba zamachy, w Cambrils i w Barcelonie, wydają się być ze sobą powiązane, podobnie jak z wcześniejszym wybuchem w domu mieszkalnym w Alcanar, w którym zginęła 1 osoba.

Dodatkowo, w porzuconym samochodzie znaleziono zwłoki kierowcy, który wjechał w czwartek furgonetką w dwóch policjantów w punkcie kontrolnym ustanowionym po zamachu w centrum Barcelony - poinformowała katalońska policja.

Atak terrorystyczny w Barcelonie w kadrze fotoreportera. Zrobił wstrząsające zdjęcia tuż po tragedii [GALERIA]

Zwłoki podejrzanego znaleziono trzy kilometry od miejsca, w którym policja usiłowała zatrzymać go, oddając strzały - podaje EFE.

Nadal nie wiadomo, czy mężczyzna ten miał jakiś związek z zamachem w Barcelonie, w którym zginęło kilkanaście osób.

RadioZET.pl/pap/maal, KM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET