Rosjanie próbują wziąć Kijów. Zginęło 6-letnie dziecko
Nie żyje 6-letni chłopiec, a dwoje nastolatków i troje dorosłych trafiło do szpitala po wieczornym ostrzale w zachodniej części Kijowa. Stolica pozostaje głównym celem rosyjskiej inwazji. Obrońcy miasta stawiają jednak zdecydowany opór.
Kijów znalazł się w sobotę późnym wieczorem pod ciężkim ostrzałem wojsk rosyjskich. CNN podaje, że w wyniku walk zginął 6-letni chłopiec. Stacja, powołując się na informacje z lokalnego szpitala, podała nad ranem, że rannych jest dwoje nastolatków i 3 osoby dorosłe.
Przypomnijmy, że po nocnych atakach wyjątkowo poważna sytuacja jest w podkijowskim Wasylkowie. Wojska rosyjskie przeprowadziły w nocy uderzenie rakietowe na bazę paliwową w pobliskiej wsi Kriaczky, doprowadzając do eksplozji i sprowadzając na okolicznych mieszkańców ogromne niebezpieczeństwo.
"Wybuchł pożar, który można zobaczyć nawet z Kijowa. Walki trwają i dlatego Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych nie może przystąpić do gaszenia (...)" - relacjonował szef administracji państwowej obwodu kijowskiego Ołeksij Kułeba. Jak dodał, bezpośrednie uderzenie przez pocisk w zbiornik z paliwem grozi katastrofą ekologiczną. "Robimy wszystko, żeby do tego nie dopuścić" - zapewnił.
Wojna w Ukrainie - najnowsze informacje na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET