Dramatyczna sytuacja w Kijowie. Kliczko: Szykujemy się na najgorszy scenariusz
Mer Kijowa Witalij Kliczko ostrzegł mieszkańców stolicy, aby byli przygotowani na ewakuację z miasta, jeśli zabraknie w nim prądu. - Musimy mieć plan na najgorszy scenariusz - powiedział Kliczko.
Władze Kijowa nie wykluczają, że miasto może pozostać bez prądu, ogrzewania, wody i łączności. - Mieszkańcy Kijowa powinni być przygotowani na opuszczenie miasta w razie całkowitej utraty prądu - powiedział w ukraińskiej telewizji Witalij Kliczko, mer Kijowa.
Jak dodał, kijowianie powinni już teraz zorganizować ewentualny pobyt u rodziny lub znajomych na przedmieściach miasta. Kliczko zaapelował też, aby ludzie zrobili zapasy żywności oraz wody. - Musimy mieć plan na najgorszy scenariusz - podkreślił. W mieście przygotowywanych jest około tysiąca punktów grzewczych, gdzie mieszkańcy będą mogli się schronić.
Kijów zostanie odcięty od prądu? Kliczko ostrzega mieszkańców
Władze Kijowa wprowadzają także przerwy w dostawie prądu, aby uniknąć przeciążeń i przeprowadzić konieczne naprawy - podaje BBC. - Robimy wszystko, by do odłączenia elektryczności nie doszło. Ale bądźmy szczerzy - wróg robi wszystko, by miasto pozostało bez ogrzewania, elektryczności i zaopatrzenia w wodę, byśmy wszyscy zginęli - oświadczył w sobotę Kliczko
Od połowy października Rosja przeprowadza ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że w rosyjskich atakach uszkodzono ok. 40 proc. obiektów energetycznych w całym kraju. Przestrzegł, że Rosja może przeprowadzić zmasowany atak na ukraińskie elektrownie i linie energetyczne.
RadioZET.pl/BBC, PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET