Kto zaatakował rosyjski magazyn paliw w Biełgorodzie? Władze Ukrainy wydały komunikat
Władze Ukrainy po raz pierwszy oficjalnie odniosły się do porannego ataku na magazyn ropy w Biełgorodzie. Rzecznik ukraińskiego resortu obrony Ołeksandr Motuzjanyk skomentował: - "Ukraina nie ponosi odpowiedzialności za każdą katastrofę, która wydarzy się w Federacji Rosyjskiej". Tym samym strona ukraińska nie potwierdza, ani nie zaprzecza doniesieniom o zaatakowaniu Rosji.
Władimir Putin został poinformowany że w wyniku ataku dwóch ukraińskich śmigłowców doszło do pożaru w składzie ropy Rosneftu w Biełgorodzie - przekazała rosyjska agencja informacyjna RIA Novosti.
Do tej pory żadna prywatna organizacja ani publiczna instytucja nie przyznały się do ataku. W płomieniach stanęło osiem zbiorników z paliwem, ranne zostały dwie osoby. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow uważa, że cała sytuacja "nie stwarza komfortowych warunków do kontynuacji negocjacji".
Eksplozje w obwodzie biełgorodzkim
W sprawie wybuchów w obwodzie biełgorodzkim jest kilka tropów. Zaatakowane zostały rosyjskie magazyny ropy, które znajdują się blisko ukraińskiej granicy. Redakcja „Bild” uznała, że to prowokacja agresora, aby zrzucić winę na Ukrainę.
W pierwszym momencie Siły Zbrojne Ukrainy zasugerowały w nagraniu zamieszczonym w sieci, że to atakowany przez Putina kraj przeszedł do ofensywy. Natomiast Ministerstwo Obrony Ukrainy zaprzeczyło w ukraińskim wydaniu „Today”, by "wojsko ukraińskie uderzyło w zbiorniki ropy w Biełgorodzie". Obecnie strona ukraińska „nie potwierdza ani nie zaprzecza” tym doniesieniom.
Ukraina prowadzi operację obronną, by odeprzeć rosyjską agresję na swoje terytorium, ale to nie znaczy, że Ukraina powinna być odpowiedzialna za wszelkie błędy, wszystkie katastrofy i wydarzenia, które mają miejsca w Rosji. To nie pierwszy raz, gdy spotykamy się z tego rodzaju oskarżeniami, dlatego nie potwierdzę ani nie zaprzeczę tej informacji
Do drugiej piątkowej eksplozji miało dojść we wsi Nikolskoje. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba powiedział po pierwszych porannych doniesieniach, że nie może ani potwierdzić, ani zaprzeczyć zaangażowaniu Ukrainy w atak na magazyn ropy w Biełgorodzie, ponieważ "nie jest wtajemniczony we wszystkie informacje wojskowe".
RadioZET.pl/PAP/„Today”/Nexta/RIA Novosti
Wojna w Ukrainie - najnowsze informacje na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET