Wbiegła na wizję z antywojennym plakatem. Wiadomo, co się stało z rosyjską dziennikarką
Pokazała się na wizji kanału pierwszego w Rosji z antywojennym plakatem. Marina Owsiannikowa zaprotestowała w ten sposób podczas programu na żywo przeciwko inwazji Putina na Ukrainę. Na Twitterze szybko okrzyknięto ją bohaterką. Rosyjską dziennikarkę zatrzymano, a kontakt z nią na kilka godzin się urwał. Teraz wiadomo już, co się stało z kobietą.
Wojna w Ukrainie to temat tabu w Rosji. Mieszkańcy tego kraju mogą rozmawiać jedynie o "operacji specjalnej", a wojska Putina w propagandowej telewizji opisuje się jako wyzwolicieli. Rosyjska dziennikarka wyszła na wizję z transparentem przeciwko rosyjskiej agresji. "Nie wierzcie propagandzie, tu was okłamują" - brzmiał napis.
Marina Owsiannikowa zaprotestowała przeciw wojnie. Co się stało z dziennikarką?
We wtorek rano niezależny rosyjski portal Meduza podał, że "kontakt z dziennikarką się urwał". Początkowo informowano, że kobieta trafiła na komisariat w dzielnicy Ostankino. Policjanci jednak zdementowali tę informację. Nowe doniesienia w sprawie dalszych losów Owsiannikowej pojawiły się po południu.
Marina Owsiannikowa trafiła do sądu rejonowego w dzielnicy Ostankino, razem z prawnikiem organizacji obrony praw człowieka, Antonem Gaszyńskim.
Według portalu Meduza sąd ukarał pracownicę kanału pierwszego grzywną w wysokości 30 000 rubli za pokazanie antywojennego plakatu na wizji. Dziennikarka została uznana za winną zorganizowania "nieskoordynowanej akcji publicznej". Nie chodzi tu jednak o jej protest w telewizji, ale o nagranie, w którym wzywała do protestu przeciwko wojnie.
Trwa także śledztwo ws. „publicznego rozpowszechniania fałszywych informacji” przez dziennikarkę na temat rosyjskiego wojska. Przypomnijmy, nowa ustawa przewiduje do 15 lat kary więzienia dla osób, które zostaną uznane za winnych takiego procederu.
Marina Owsiannikowa w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych zdradziła, że jest córką Ukraińca i Rosjanki, a jej rodzice, "nigdy nie byli wrogami".
RadioZET.pl/Meduza/Telegram
Wojna w Ukrainie - najnowsze wiadomości na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET