"Sytuacja jest bardziej niż krytyczna". Dramatyczny apel z oblężonego Azowstalu
Serhij Wołyna, dowódca 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Sił Zbrojnych Ukrainy, zaapelował do światowych przywódców o podjęcie natychmiastowych działań w celu odbicia zakładu Azowstal spod rosyjskiej okupacji. - Sytuacja jest bardziej, niż krytyczna. Zostały nam godziny, nie dni - powiedział Radiu Svoboda.
Zakład metalurgiczny Azowstal jest ostatnim bastionem obrony Mariupola przed wrogimi rosyjskimi wojskami. Sytuacja jest jednak dramatyczna. W podziemiach schronienie znalazło tysiąc cywilów, w tym kobiety i dzieci, a po ostatnich ostrzałach rannych jest co najmniej 500 ukraińskich żołnierzy. Okupanci odcięli obrońców miasta od dostaw, także żywności, wody oraz leków i zgodnie ze słowami Władimira Putina zamierzają wziąć na przetrzymanie wszystkich, którzy pozostali jeszcze w Azowstalu. Pozostała część miasta, jak głosi oficjalna rosyjska propaganda, znajduje się pod całkowitą kontrolą najeźdźcy.
Miejscowe służby informują, że zaplanowana na środę ewakuacja cywilów nie powiodła się, gdyż Rosjanie, którzy wcześniej zgodzili się na utworzenie korytarzy humanitarnych, złamali zasady i nie tylko nie dostarczyli deklarowanej liczby autokarów, ale dodatkowo nie przerwali ostrzału zakładu. To sprawiło, że większość osób przebywających na terenie Azowstalu zdecydowała się pozostać w bezpiecznych schronach. O ich sytuacji Radiu Svoboda opowiedział Serhij Wołyna, dowódca 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Sił Zbrojnych Ukrainy, który zdecydował się na dramatyczny apel do światowych przywódców.
Apel obrońcy Mariupola do przywódców
- Mamy nadzieję, że światowi przywódcy i dyplomaci na całym świecie nas usłyszą i znajdą sposób, by rozwiązać tę sytuację. Nam prawdopodobnie pozostały już godziny, nawet nie dni - przyznał Wołyna. - To zadanie dla polityków, prezydentów, całej międzynarodowej społeczności. Musimy krzyczeć! Słowa wsparcia i westchnienia nas nie uratują. Wszyscy powinni się wstydzić: od Bidena, który tylko wzywa świat do demokracji i człowieczeństwa, po ostatniego polityka, który kładzie się spać w ciepłym, czystym łóżku, który je i pije dużo wody, bo tutaj jest ponad 50 dzieci, które żyją w całkowitej izolacji - dodał.
Wołyna opisał, że Rosjanie ostrzeliwują Azowstal przez 7-10 godzin dziennie i używają do tego coraz cięższych bomb. - Wróg tworzy 100-osobowe grupy przy wsparciu transporterów opancerzonych i czołgów, kontroluje niebo, leje po bombach mają 20 metrów głębokości. Strzelają z lądu, z morza i z powietrza - zdradził obrońca miasta.
Na terenie Azowstalu znajduje się obecnie 500 rannych żołnierzy, którym nie można pomóc ze względu na brak lekarstw. - W piwnicach panuje wilgoć, z powodu której rany nie chcą się goić - przekazał. W dramatycznym położeniu są też głodujący, pozbawieni wody cywile. Katastrofa humanitarna stała się faktem.
Wojska Władimira Putina chcą za wszelką cenę zdobyć Mariupol nad Morzem Azowskim, by utorować sobie drogę lądową na anektowany w 2014 roku Krym. Walki toczą się również w innych miastach Ukrainy, m.in. w Charkowie i Mikołajowie.
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo
RadioZET.pl/radiosvoboda.org
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET