`

Masowe groby ofiar na terenach wyzwolonych od Rosjan. Najmłodsza ofiara miała zaledwie rok

2 min. czytania
11.10.2022 21:01
Obserwuj nas na Google

Szef donieckiej prokuratury obwodowej Pawło Ugrowiecki poinformował, że w Świętogórsku i Łymanie, wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji, ekshumowano 78 ciał. Dodał, że niektóre z nich nosiły ślady gwałtownej śmierci, a najmłodszy zmarły miał zaledwie rok.

W połowie września opinią publiczną wstrząsnęły doniesienia o masowych grobach kilkuset ofiar w wyzwolonym przez Ukraińców Iziumie. Porównywano to do równie makabrycznych odkryć, których dokonano w kwietniu w podkijowskich miejscowościach, m.in. Buczy i Irpieniu.

Masowe groby ofiar w Łymanie i Świętogórsku. Najmłodsza ofiara miała rok

Niestety, to nie koniec takich znalezisk. Portal Ukraińska Prawda poinformował, że podobnego odkrycia dokonano na kolejnych terenach, które ukraińskiej armii udało się odbić z rąk Rosjan - Łymanie i Świętogórsku. Obydwie miejscowości znajdują się w położonym na wschodzie kraju obwodzie donieckim.

Redakcja poleca

Szef donieckiej prokuratury obwodowej Pawło Ugrowiecki, cytowany przez portal, przekazał, że ekshumowano tam 78 ciał. Dodał, że niektóre z nich nosiły ślady gwałtownej śmierci, a najmłodsza z ofiar - chłopiec - miała zaledwie rok. - Zmarli mają rany postrzałowe, złamane żebra i czaszki, obrażenia od wybuchów minowych - wymieniał.

- Według miejscowych najeźdźcy rozstrzeliwali ludzi na ulicach. W czasie okupacji w Świętogórsku zginęli ojciec i syn: młodszy mężczyzna wymagał natychmiastowej interwencji medycznej z powodu licznych obrażeń, ojciec zaczął krzyczeć i wzywać pomocy, ale „wyzwoliciele” zastrzelili starszego mężczyznę. Syn także zmarł - powiedział Ugrowiecki.

Według niego prokuratorzy i funkcjonariusze od tygodnia prowadzą czynności śledcze i procesowe na terenach wyzwolonych od rosyjskich okupantów w obwodzie donieckim. Niektóre ustalenia mają być "przerażające".

RadioZET.pl/Ukraińska Prawda/Telegram

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET