`

Cięta riposta na oskarżenia Kremla. "Fałszerstwo na epicką skalę"

2 min. czytania
29.10.2022 15:31
Obserwuj nas na Google

Brytyjski resort obrony odpowiedział na oświadczenie Kremla, że to Zjednoczone Królestwo odpowiada na "zamach" na gazociągi Nord Stream. "Ta wymyślona historia mówi więcej o kłótniach toczących się w rządzie rosyjskim niż na Zachodzie" - napisano.

Nord Stream
fot. AFP PHOTO / HO /ImageSat International (ISI)

Kreml w sobotę postanowił uderzyć w rząd w Londynie. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej oskarżyło przedstawicieli marynarki wojennej Wielkiej Brytanii o " udział w planowaniu, przygotowaniu i realizacji zamachu terrorystycznego na Bałtyku 26 września". Chodzi o wysadzenie w powietrze gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2. 

Krótkie, ale bardzo dosadne, oświadczenie w tej sprawie wydali przedstawił resort obrony Zjednoczonego Królestwa. "Aby odwrócić uwagę od katastrofalnego sposobu postępowania z nielegalną inwazją na Ukrainę, rosyjskie ministerstwo obrony ucieka się do rozpowszechniania fałszywych twierdzeń na epicką skalę" - napisano.

Redakcja poleca

Wybuchy w Nord Stream. Londyn odpowiada na zarzuty Kremla

Dodano: "Ta wymyślona historia mówi więcej o kłótniach toczących się w rządzie rosyjskim niż na Zachodzie". Wcześniej rosyjskie ministerstwo obrony nie przedstawiło dowodów na poparcie swoich zarzutów. 

Do uszkodzeń dwóch gazociągów Nord Stream 1 oraz 2 doszło pod koniec września na dwóch obszarach, na południowy wschód od Bornholmu oraz na północny wschód od tej wyspy. Część pęknięć ma miejsce w duńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.

Do tej pory nie wskazano nawet potencjalnych sprawców wybuchów. Szwedzka prokuratura poinformowała w piątek o zamiarze przeprowadzenia dodatkowych badań na dnie Morza Bałtyckiego, w związku z dochodzeniem w sprawie aktu sabotażu przy gazociągach Nord Stream. W tym samym miejscu jest rosyjski statek, który ma dokonać własnych oględzin.

RadioZET.pl/AFP/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET