`

Rosjanie wskazali sprawców "zamachu" na Nord Stream 1 i 2. Jest oficjalne oświadczenie

1 min. czytania
29.10.2022 14:38
Obserwuj nas na Google

Rosyjskie ministerstwo obrony oskarżyło brytyjską marynarkę wojenną o “przygotowanie i przeprowadzenie zamachu” na Nord Stream 1 i 2. Rosjanie nie przedstawili żadnych dowodów. Jak na razie nie ma też stanowiska Londynu.

Wybuchy na Nord Stream
fot. Associated Press/East News

Seria wybuchów wstrząsnęła w sobotę portem w Sewastopolu na Krymie. Ukraiński portal zn.ua poinformował, że zamknięto dla żeglugi zatokę pomiędzy północną i południową częścią miasta. Propagandowe media rosyjskie oświadczyły, że okręty Floty Czarnomorskiej "odpierają atak dronów" - relacjonował serwis. Pojawiły się doniesienia, że kilka rosyjskich okrętów zostało uszkodzonych.

Ukraińskie dowództwo operacyjne Południe poinformowało w oficjalnym oświadczeniu, że nie może potwierdzić doniesień o zniszczeniu trzech rosyjskich okrętów przenoszących pociski manewrujące Kalibr. Przyczyną incydentu mogło być "nieudane odpalenie rakiet obrony przeciwlotniczej" - oceniła rzeczniczka dowództwa operacyjnego Południe ukraińskiej armii Natalia Humeniuk.

Rosyjski resort obrony opublikował oświadczenie, w którym oskarżył Wielką Brytanię o „udział” w wybuchach na gazociągu Nord Stream, mówiąc, że ci sami brytyjscy specjaliści wojskowi pomogli Ukrainie zaplanować atak dronami na moskiewską Flotę Czarnomorską.

Redakcja poleca

Wybuchy Nord Stream 1 i 2. Rosjanie oskarżyli Brytyjczyków

„Przedstawiciele tej jednostki Marynarki Wojennej Wielkiej Brytanii brali udział w planowaniu, przygotowaniu i realizacji zamachu terrorystycznego na Bałtyku 26 września. Wysadzono wówczas w powietrze gazociągi Nord Stream 1 i Nord Stream 2” - poinformowało rosyjskie ministerstwo obrony. 

Resort nie przedstawił dowodów na poparcie swoich zarzutów. Londyn nie odniósł się na razie do oświadczenia rosyjskiego ministerstwa obrony.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/AFP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET