Odgłosy eksplozji w Rosji. "Wojska rosyjskie próbowały uderzyć na Charków"
Niespokojnie w Biełgorodzie. To kolejny dzień, kiedy słychać tam wybuchy. Odłamki pocisków spadły na budynek mieszkalny. Na niebie widoczne były ślady pracy obrony przeciwlotniczej. Tymczasem Siły Zbrojne Ukrainy informują, że Rosjanie próbowali uderzyć na Charków, a jeden z pocisków uderzył w blok w rosyjskim mieście.
Eksplozje nad Biełgorodem słychać było około godziny 12:20 lokalnego czasu - informują rosyjskie media. System obrony powietrznej zadziałał sześć lub siedem razy.
Wybuchy w Biełgorodzie. Siły Zbrojne Ukrainy: Rosjanie próbowali uderzyć na Charków
Odłamki rakiety uszkodziły górną część wielopiętrowego bloku przy ulicy Gubkina. Według doniesień mieszkańców pociski spadły także na sąsiedni budynek handlowy i na szkołę.
Na zdjęciach i filmach w mediach społecznościowych widać dym unoszący się nad wieżowcem. Na razie nie ma informacji o ofiarach.
- Dziś znów zadziałała obrona przeciwlotnicza. Budynek przy ulicy Gubkina jest zniszczony. Jestem na miejscu. Wszystkie służby już tam są - poinformował burmistrz Biełgorodu Anton Iwanow, cytowany przez portal go31.ru.
Tymczasem Siły Zbrojne Ukrainy poinformowały, że "Orkowie" (wojska rosyjskie - red.) próbowali ostrzelać Charków.
"Wojska rosyjskie próbowały uderzyć na Charków. Jednak wszystkie pociski uległy samozniszczeniu, a jeden z nich uderzył w budynek mieszkalny w rosyjskim Biełgorodzie" - podano.
Dzień wcześniej w Biełgorodzie również nie było spokojnie. Około godziny 13:00 uruchomił się system obrony przeciwlotniczej. Mieszkańcy informowali wieczorem o dziesięciu wybuchach.
RadioZET.pl/bel.ru/go31.ru/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET