"Polska zagrożeniem dla NATO". Absurdalny wymysł propagandy Rosji
Rosyjska propaganda wykorzystuje antypolskie tezy byłego doradcy sekretarza obrony USA Douglasa Macgregora, by prezentować Polskę jako kraj, którego działania są obliczone na konfrontację zbrojną z Rosją i stanowią zagrożenie dla NATO - zauważył pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn.
Rosja od dłuższego czasu prowadzi kampanię oczerniającą Polskę na arenie międzynarodowej. Od kiedy Polacy wsparli zaatakowaną Ukrainę, te działania uległy nasileniu.
Rosyjska propaganda nie zwalnia w nich tempa. W działaniach dezinformacyjnych Kreml przygotował nawet kampanię, której celem było wywołanie paniki wśród Polaków - poprzez propagowanie kłamstw na temat planowanej ucieczki rządu RP. Nie brakowało doniesień o planach aneksji zachodniej Ukrainy przez Polskę.
"Polska zagrożeniem NATO". Kolejny absurd propagandy Rosji
To jednak nie koniec, o czym wspomniał w środę 5 października przedstawiciel rządu. "Działające na zlecenie Kremla rosyjskie ośrodki propagandowe wykorzystują antypolskie tezy z wypowiedzi b. doradcy sekretarza obrony USA emerytowanego pułkownika Douglasa Macgregora do atakowania RP" - napisał na Twitterze Stanisław Żaryn.
Jego zdaniem słowa znanego ze swoich prorosyjskich sympatii Macgregora współbrzmią z rosyjską propagandą prezentującą Polskę jako kraj, którego działania są obliczone na konfrontację zbrojną z Rosją i stanowią zagrożenie dla przyszłości i jedności NATO. "Polska wraz z USA działa – wg Kremla – na rzecz rozpadu Sojuszu Północnoatlantyckiego, prowadząc antyrosyjską politykę i angażując się po stronie Ukrainy w konflikcie z Rosją" - zrelacjonował.
Zastępca ministra koordynatora służb specjalnych RP dodał, że w narracji Kremla działania wojenne na Ukrainie mogłyby zostać zakończone, ale Polska i USA, sprzeciwiając się rosyjskim warunkom, przedłużają ten konflikt. "Rosyjska propaganda podchwyciła także szkodliwe wypowiedzi Macgregora odnośnie ataków na instalacje gazociągu Nord Stream wskazując, iż odpowiedzialność za nie ponoszą USA i UK (Wielka Brytania, przyp.), a nie Rosja" - dodał Stanisław Żaryn.
Stwierdził, że angażowanie się znanych osób w wygłaszanie fałszywych tez służących rosyjskiej propagandzie, legitymizuje kłamstwa Rosji i stanowi zagrożenie w przestrzeni informacyjnej.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET