Propaganda Rosji nie ustaje w kuriozalnych oskarżeniach Polski. Chodzi o broń biologiczną
Rosjanie nie ustają w kuriozalnych oskarżeniach wobec Polski. Tym razem zarzut użycia broni biologicznej w Ukrainie postawił szef wojsk obrony radiologicznej i chemicznej, generał Igor Kiriłłow. Rosyjska agencja TASS donosi również o udziale producentów szczepionek przeciw COVID-19 (Pfizera i Moderny) w działania wojskowe i biologiczne w Ukrainie.
Rosyjska propaganda konsekwentnie rozpowszechnia absurdalne oskarżenia wobec Polski, która czynnie zaangażowała się w pomoc Ukrainie, napadniętej przez Rosję 24 lutego.
Tym razem walec machiny propagandowej Kremla wykreował zarzut współtworzenia przez Polskę broni biologicznej. Zdaniem Kiriłłowa w Ukrainie miałaby istnieć sieć ok. 30 laboratoriów biologicznych, które pracują dla Pentagonu.
Rosja oskarża Polskę o prace nad bronią biologiczną wespół z Amerykanami
Pod adresem Polski padł zarzut "badań zagrożenia epidemiologicznego i rozprzestrzeniania się wirusa wścieklizny w Ukrainie przez Polski Instytut Medycyny Weterynaryjnej" – wskazał serwis Abczdrowie.pl. Okazuje się, że takowy… nie istnieje. Podobny, ale o innej nazwie nazywa się Instytut Medycyny Weterynaryjnej (w Toruniu).
To niejedyne z podniesionych oskarżeń. Igor Kiriłłow uważa również, że producenci szczepionek przeciw COVID-19 – Pfizer i Moderna – byli zaangażowani w amerykańskie działania wojskowe i biologiczne w Ukrainie. Naczelny dowódca wojsk obrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej Sił Zbrojnych Rosji uważa, że początek działań "ukraińskiego programu biologicznego" nastąpił za prezydentury Baracka Obamy.
W środę 11 maja Kiriłłow podniósł, że zarówno Pfizer, jak i Moderna, ale też Merck czy Gilead byli zaangażowani w amerykańską działalność wojskową i biologiczną na Ukrainie.
RadioZET.pl/Abczdrowie.pl/TASS
Wojna na Ukrainie - najnowsze informacje na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET