"Zwęglone, obejmujące się ciała". Wstrząsająca relacja Polki mieszkającej w Atenach
Ogromne pożary w Grecji zbierają śmiertelne żniwo. Już co najmniej 60 osób nie żyje, a prawie 200 jest rannych. Wśród ofiar jest także dwoje Polaków - matka z dzieckiem. Mieszkająca w stolicy kraju Polka opowiada, jak wygląda sytuacja na miejscu - jej relacja jest dramatyczna.
Wśród ofiar jest dwoje Polaków - Kobieta i dziecko byli na łodzi, którą w nocy ewakuowano turystów. Łódź zatonęła w okolicach miejscowości Mati, koło Aten. MSZ powołał specjalny zespół, który pomaga Polakom będącym na zagrożonym pożarami terenie.
Niestety, prognozy pogody na najbliższe dni są optymistyczne - zanosi się bowiem, że do końca tygodnia nie spadnie tam deszcz, a temperatury nie spadną poniżej 30 stopni.
Relacja Polki mieszkającej w Atenach
To co dzieje się w Atenach, nie mieści się w głowie - mówi jedna z mieszkanek Aten Jolanta Kuderska-Kavadija. Jej relacja jest wstrząsająca.
- Straż pożarna znalazła na polu 26 osób, które był w grupie, obejmowały się. Ciała były zwęglone, ponieważ próbowali uciekać w stronę morza, ale niestety, ze wszystkich stron objął ich płomień i nie mieli w ogóle gdzie uciekać - opowiada.
Klienci biur Itaka i Rainbow Tours przebywający w Grecji są bezpieczniDalej jest równie dramatycznie. - 15-letnia dziewczynka chciała się uratować i skoczyła z nadbrzeża, ale niestety zginęła, bo dość wysoko było - mówi pani Joanna coraz bardziej łamiącym się głosem.
Jak podaje nasza rodaczka, ewakuowano już kilkaset dzieci z obozowisk. - Płomień był tak ogromny i taki dym, że nie można było po prostu oddychać. W centrum Aten niebo przybrał pomarańczowy kolor. Co to musiało być, to jest nie do opisania - dodaje.
Stan wyjątkowy w Grecji
W kraju ogłoszono stan wyjątkowy, a premier Aleksis Cipras skrócił wizytę w Bośni i Hercegowinie. W poniedziałek rząd Grecji uruchomił europejski mechanizm obrony cywilnej, aby prosić o pomoc inne kraje UE.
Grecy modlą się o deszcz, ale prognozy nie napawają optymizmem. "Prawie żadnych szans" [PROGNOZY]Większość ofiar śmiertelnych to ludzie, którzy z powodu pożarów zostali uwięzieni w swoich domach lub samochodach, a pozostali utonęli w morzu, uciekając przed płomieniami. Ponad 700 osób, które chroniąc się przed żywiołem, utknęły na plażach i skalistych odcinkach wybrzeża, zostało uratowanych przez rybaków, grecką straż przybrzeżną i zwykłych urlopowiczów na pontonach.
SŁUŻBY OSTRZEGAJĄ: NIE JEDŹ DO GRECJI KONTYNENTALNEJ NA WAKACJE
RadioZET.pl/MAOS/PAP/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET