`

Puma grasuje w czeskich lasach. Policja ostrzega turystów

2 min. czytania
21.06.2019 10:53
Obserwuj nas na Google

W lasach w rejonie miasta Hradec Jindrzichuv w południowych Czechach pojawiła się amerykańska puma; drapieżnik najprawdopodobniej uciekł od nieznanego hodowcy – poinformowała w czwartek policja, apelując do turystów o zachowanie ostrożności.

fot. Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Drapieżnika, najprawdopodobniej pumę, widziano w czasie weekendu. Podobne informacje pojawiały się już wcześniej, zdaniem policji od kwietnia, ale formalne zgłoszenia napłynęły dopiero teraz. Nie ustalono, w jaki sposób zwierzę znalazło się w czeskich lasach. Policja i władze lokalne apelują do mieszkańców i turystów o ostrożność podczas poruszania się w terenach niezamieszkanych. Zdaniem weterynarzy niesprowokowany drapieżnik nie powinien zaatakować ludzi, ale nie należy się do niego zbliżać.

Tygrys rzucił się na widzów w cyrku. Przerażające nagranie [WIDEO]

Lokalne władze nie przewidują ograniczeń dla uczestników zaczynających się niebawem kolonii i obozów letnich. Rzeczniczka władz kraju południowoczeskiego (województwa) Hana Bożkova powiedziała, że problem pojawienia się drapieżnika i związanych z tym konsekwencji nie leży w kompetencjach władz lokalnych i regionalnego centrum kryzysowego. Podobnie według agencji CTK zareagowała rzeczniczka policji.

29-latek zaatakowany przez niedźwiedzia. Broniąc się, odgryzł mu język

Rzecznik urzędu weterynaryjnego Frantiszek Kouba wyjaśnił, że weterynarze mogliby wkroczyć jedynie w sytuacji, gdyby nad zwierzęciem ktoś się znęcał. Według niego w pobliżu tylko jedna kobieta ma zezwolenie na posiadanie dwóch pum. „Dostała już kilka mandatów za to, że je nielegalnie rozmnaża. Na to nie daliśmy zezwolenia, bo nie ma do tego wystarczających warunków” – powiedział rzecznik. Jednocześnie wykluczył, że zwierzę znajdujące się na wolności mogłoby pochodzić z tej hodowli.

Pracownicy ZOO szukają sposobu odłowienia drapieżnika

Rzeczniczka regionalnej stacji sanitarno-epidemiologicznej Marie Noskova powiedziała, że w związku z pojawianiem się drapieżnika nie podejmowano żadnych działań. „Letnie obozy zaczynają się 30 czerwca. Zajmujemy się sprawami higieny. Ja nie mam kompetencji, żeby o czymś decydować” – stwierdziła.

Tropikalne kleszcze blisko Polski. Przenoszą niebezpieczne choroby

Portal „Idnes” poinformował, że policjanci z pracownikami ogrodu zoologicznego konsultują sposób odłowienia drapieżnika. Zaapelowali o przekazywanie informacji o ruchach pumy, co ma pozwolić na umieszczenie pułapki. Pracownicy ZOO i policjanci zakładają, że puma może zostać przejściowo uśpiona. Później zapadną decyzje co do jej dalszych losów – napisał portal.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET