Putin sięgnął po stalinowskie metody. Szokujące doniesienia wywiadu
Rosjanie prawdopodobnie zaczęli wysyłać oddziały, które mają strzelać do własnych dezerterów - podało w piątek ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii. Tzw. „oddziały zaporowe” funkcjonowały też w Armii Czerwonej w czasie II wojny światowej. Miały one rozstrzeliwać żołnierzy, którzy wycofywali się bez rozkazu.
Rosyjskie wojska w Ukrainie prawdopodobnie zaczęły rozmieszczać oddziały, których zadaniem jest strzelanie do własnych dezerterów oraz zmuszanie żołnierzy do prowadzenia ofensywy - przekazało w piątek brytyjskie ministerstwo obrony.
"Ze względu na niskie morale i niechęć do walki siły rosyjskie prawdopodobnie zaczęły rozmieszczać «oddziały zaporowe» lub «jednostki blokujące». Jednostki te grożą strzelaniem do własnych wycofujących się żołnierzy w celu zmuszenia ich do ofensywy i były stosowane w poprzednich konfliktach przez siły rosyjskie" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.
"Rosjanie prawdopodobnie rozmieścili oddziały, które mają strzelać do dezerterów"
"W ostatnim czasie rosyjscy generałowie prawdopodobnie chcieli, aby dowódcy używali broni przeciwko dezerterom, w tym ewentualnie zezwalali na strzelanie w celu zabicia takich dezerterów po uprzednim ostrzeżeniu. Generałowie prawdopodobnie chcieli również, aby utrzymywać pozycje obronne do śmierci. Taktyka strzelania do dezerterów prawdopodobnie świadczy o niskiej jakości, niskim morale i niezdyscyplinowaniu sił rosyjskich" - dodano.
W piątek niezależne rosyjskie media podały, że w Rosji po zakończeniu jesiennego poboru spodziewana jest druga fala mobilizacji. "Niektórzy rosyjscy mężczyźni otrzymują wezwania do wojska już z terminami w 2023 roku" - pisze niezależny kanał na Telegramie "Możem Objasnit".
"Częściowa mobilizacja" wywołała w Rosji społeczne niezadowolenie. Z kraju wyjechały tysiące mężczyzn, którzy nie chcieli zostać wysłani na front.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET