Putin zaniepokojony. Chodzi o osoby z jego bliskiego kręgu. "Robią to od lutego"
Prezydent Rosji Władimir Putin jest zaniepokojony częstym spożywaniem alkoholu w swoim najbliższym otoczeniu - donosi w czwartek portal Meduza. Według źródeł niezależnego serwisu urzędnicy na najwyższych szczeblach zaczęli więcej pić, gdy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę.
Ludzie zachowują się tak od lutego, kiedy Rosja napadła na Ukrainę. "Tak rozładowują stres. Ministrowie, ich zastępcy, nawet niektórzy wicepremierzy, pracownicy administracji prezydenta i Rady Bezpieczeństwa, część kierowników państwowych korporacji, gubernatorzy" - powiedziało Meduzie źródło zbliżone do administracji Władimira Putina.
Według rozmówcy główną przyczyną stresu są szkody spowodowane przez rosyjską inwazję i sankcje.
Putin zaniepokojony. Chodzi o osoby z jego bliskiego kręgu. "Cierpi dyscyplina"
Źródło przekazało portalowi, że Putina w szczególności niepokoi stan "niektórych osób z jego najbliższego kręgu". Prezydent zaczął zwracać na to uwagę, bo "zaczęła na tym cierpieć dyscyplina" - czytamy. "Niektórzy znikają przed ważnym wydarzeniem, inni niewyraźnie i zawile występują. Widzi to opinia publiczna" - dodano.
O efektach rozmowy telefonicznej z Putinem poinformował w środę kanclerz Olaf Scholz. Powiedział, że nie widzi zmiany w postawie prezydenta Rosji wobec wojny z Ukrainą. - Niestety nie mogę powiedzieć, że obecnie wzrosła tam świadomość, że rozpoczęcie tej wojny było błędem - powiedział w środę w Berlinie Scholz, nawiązując do swojej wtorkowej 90-minutowej rozmowy telefonicznej z Putinem.
Tymczasem amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) informuje, że ukraińska kontrofensywa w obwodzie charkowskim, na północnym wschodzie Ukrainy, w dalszym ciągu osłabia rosyjskie wojska, zagrażając rosyjskiej artylerii i obronie przeciwlotniczej.
RadioZET.pl/PAP/Meduza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET