`

Rosja przygotowuje deportacje Ukraińców z obozów filtracyjnych pod Mariupolem

2 min. czytania
18.04.2022 13:03
Obserwuj nas na Google

Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko ocenił w poniedziałek, że około 27 tys. osób może być przetrzymywanych w obozach filtracyjnych, utworzonych przez Rosjan w pobliżu tego miasta. Andriuszczenko wymienił obozy w rejonie miast: Manhusz i Nikolske oraz Jałty. Jego zdaniem okupanci szykują osoby z obozów do deportacji w głąb Rosji.

Rosjanie deportują ludzi z obozów pod Mariupolem
fot. ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News

Pod Mariupolem, który wciąż zaciekle broni się w niewielu już częściach przez ukraiński pułk Azow, Rosjanie stworzyli obozy filtracyjne. Agresorzy niszczą od wielu tygodni ten niezdobyty ośrodek na Morzem Azowskim. Sam Władimir Putin postawił jasny cel - defiladę zwycięstwa na 9 maja, właśnie w tym mieście.

Doradca mera miasta podał w poniedziałek, że liczba przetrzymywanych tam Ukraińców mogła wzrosnąć w ostanim czasie do 27 tysięcy.

Redakcja poleca

W obozach pod Mariupolem może być 27 tys. ludzi. Zostaną deportowani?

"Zgodnie z aktualnymi danymi okupanci przetrzymują co najmniej 20 tys. osób w obozach filtracyjnych na linii: Manhusz, Nikolske i Jałta" - napisał Andriuszczenko w serwisie Telegram. Kolejnych 5-7 tys. osób znajduje się według niego w obozie filtracyjnym koło wsi Bezymjanoje. Andriuszczenko dodał, że ludzie ci są przygotowywani do deportacji.

Wcześniej, w sobotę, doradca mera informował, że Rosjanie planują od poniedziałku zamknąć Mariupol uniemożliwiając wjazd i wyjazd z miasta, by prowadzić działania filtracyjne. W tym czasie ma być przeprowadzona filtracja wszystkich mężczyzn, którzy pozostali w mieście. Zostaną przewiezieni do Nowoazowska.

"Część osób ma być zmobilizowana do rosyjskiego korpusu okupacyjnego, inni mają być zmuszeni do oczyszczania gruzów, a osoby uznane za podejrzane mają być izolowane" - twierdził Andriuszczenko.

Wojna na Ukrainie - najnowsze informacje na żywo

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET