Rosjanie w popłochu. Posuną się aż do tego? "Dlaczego mamy powstrzymywać ludzi?"
Kremlowski propagandysta Władimir Sołowjow zaproponował utworzenie brygad międzynarodowych, które miałyby walczyć w Ukrainie po stronie Rosji. - To stara praktyka. Dlaczego mamy powstrzymywać ludzi, którzy chcą wziąć broń i ruszyć na front? - pytał na antenie rosyjskiej telewizji.
Kontrofensywa Ukraińców wywołuje popłoch wśród Rosjan. Dość powiedzieć, że niektórzy eksperci wieszczą nie tylko obalenie Władimira Putina, ale nawet rozpad Federacji Rosyjskiej. Nic dziwnego, że w Rosji szuka się nowych sposobów na odwrócenie "złej karty".
"Dlaczego mamy powstrzymywać ludzi". Propagandysta Putina ma pomysł
O jednym z nich mówił w środowym programie w telewizji Rossija - 1 Władimir Sołowjow. Czołowu propagandysta Kremla zaproponował utworzenie międzynarodowej koalicji, która u boku Rosji walczyłaby w Ukrainie. Porównał to do ponadpaństwowych sojuszy, które tworzą często Stany Zjednoczone podczas operacji wojskowych na całym świecie.
- Nie rozumiem, po co Amerykanie, nawet jak atakują Grenadę, montują międzynarodową koalicję. Dlaczego więc my odmawiamy sobie tej przyjemności? - pytał Sołowjow, co słychać na nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych.
Następnie wymienił kraje, z których Rosja mogłaby werbować potencjalnych sojuszników. Przypomniał, że w Syrii są jednostki, które szkolili Rosjanie. - W Afryce są ludzie, którzy nas popierają. Jest Wenezuela, jest Nikaragua, jest Kuba, jest Iran i Korea Północna - wyliczał.
Jeśli ochotnicy z całego świata przybywają, by walczyć w korpusach Donieckiej Republiki Ludowej, to dlaczego nie dać im możliwości stworzenia korpusu międzynarodowego?
- To stara praktyka. Dlaczego mamy powstrzymywać ludzi, którzy chcą wziąć broń i ruszyć na front? Dlaczego mamy zatrzymywać naszych braci Serbów? Niektórzy z nich walczą po naszej stronie tak czy inaczej w korpusach DRL - podsumował swój wywód propagandysta.
RadioZET.pl/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET