`

Rosjanie zgwałcili, a potem zabili matkę i siostrę 17-latki. Przez 4 dni mieszkała ze zwłokami

2 min. czytania
22.04.2022 17:51
Obserwuj nas na Google

Nie ma dnia, by do mediów nie przedostawały się świadectwa bestialstwa Rosjan podczas wojny w Ukrainie. Ukraińska rzeczniczka praw obywatelskich Ludmyła Denisowa opisała przypadek 17-latki, mieszkanki Irpienia, która straciła matkę i siostrę. Najpierw je zgwałcono, a potem zabito.

Wojna na Ukrainie ujawniła najgorsze instynkty rosyjskich żołnierzy. Rosjanie zabijają cywilów, okradają ich mieszkania i gwałcą kobiety, a także dzieci. Wstrząsającą historię opisała rzeczniczka praw obywatelskich w Ukrainie Ludmyła Denisowa.

Na specjalną linię telefoniczną Poufnej Pomocy Psychologicznej zadzwoniła 17-letnia dziewczynka oraz jej babcia. Kobiety wyraziły zgodę na publikację historii, która wydarzyła się w podkijowskim Irpieniu.

Rosjanie zgwałcili i zabili matkę 17-latki oraz jej 15-letnią siostrę

Trzech najeźdźców na oczach 17-letniej dziewczynki ze szczególnym okrucieństwem znęcało się nad jej matką i siostrą. Kobieta i jej 15-letnia córka najpierw zostały pobite, a następnie zgwałcone i zabite.

Dziewczyna w stanie szoku psychologicznego przez cztery dni żyła ze zwłokami bliskich. Po wyzwoleniu miasta udało jej się dotrzeć do babci. Podczas gdy rosyjscy żołnierze zabijali członków jej rodziny, 17-latka była przetrzymywana. Rosjanie nie dotykali jej, bo twierdzili, że "jest zbyt brzydka". Kazali jej "żyć i przekazać informację" o tym, co się wydarzyło innym Ukraińcom.

17-latka oraz jej babcia zostały objęte wsparciem psychologa. Od 1 kwietnia, czyli od uruchomienia specjalnej linii pomocy psychologicznej we współpracy z UNICEF, zadzwoniło na nią już ponad 400 osób. Jak wyjaśniła Denisowa, większość relacji dotyczy przestępstw seksualnych popełnionych przez Rosjan. "Ich liczba rośnie każdego dnia" - podsumowała rzeczniczka praw obywatelskich.

Redakcja poleca

RadioZET.pl

Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET