`

Rosyjscy bojownicy noszą specjalne opaski. Niepokojące doniesienia wywiadu

2 min. czytania
25.10.2022 12:26
Obserwuj nas na Google

Jak ujawnia ukraiński wywiad wojskowy, grupa Wagnera zaczęła masowo rekrutować rosyjskich więźniów zakażonych HIV i WZW typu C. Bojownicy rosyjskiej prywatnej firmy wojskowej muszą nosić specjalne opaski.

Wagnerowcy
fot. Twitter, HUR

Według informacji wywiadu Ukrainy zjawisko to nabrało już "masowego charakteru". Tylko z jednej kolonii karnej nr 5 w okolicach Petersburga do tzw. grupy Wagnera zmobilizowano ponad stu więźniów ze zdiagnozowanym zakażeniem HIV albo wirusowym zapaleniem wątroby typu C.

Redakcja poleca

Wojna w Ukrainie. Bojownicy zakażeni HIV i WZW C trafiają na front

By "oznaczyć" zakażonych bojowników, dowództwo zmusza ich do zakładania na nadgarstek bransoletek: czerwonych w przypadku HIV i białych - WZW C. HUR podaje, że wśród służących razem z zainfekowanymi rośnie oburzenie tą sytuacją, a rosyjscy medycy odmawiają udzielania pomocy chorym rannym.

Wywiad informuje, że w Ukrainie już wykryto bojowników zakażonych HIV i WZW C, którzy trafili do niewoli. Jeńcy potwierdzają informacje o masowych "rekrutacjach" zainfekowanych do rosyjskiej prywatnej firmy wojskowej.

Co to jest grupa Wagnera?

Grupa Wagnera to prywatna firma wojskowa powiązana z prokremlowskim biznesmenem Jewgienijem Prigożynem. Jeszcze przed rozpoczęciem prowadzonej na pełną skalę wojny w Ukrainie Wagnerowcy zostali obłożeni sankcjami przez USA i Unię Europejską. Firmie najemniczej zarzuca się udział w trwającej od 2014 roku rosyjskiej agresji na ukraiński Donbas oraz "poważne łamanie praw człowieka" w miejscach takich jak Libia, Syria czy Republika Środkowoafrykańska.

Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną  Prigożyn, nazywany "kucharzem Putina", rośnie w siłę i może stanowić zagrożenie dla rządów Władimira Putina. ISW zwraca też uwagę na nasilający się w rosyjskiej armii rasizm i fanatyzm.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET