`

Rzeka spłynęła krwią. Władze zataiły informacje o wielkiej epidemii

1 min. czytania
13.11.2019 17:08
Obserwuj nas na Google

Do sieci trafiły przerażające zdjęcia rzeki Imjin-gang, płynącej przez obie Koree. Na fotografiach rodem z filmów grozy widzimy, że woda w rzece ma kolor czerwony. Fakty są szokujące. W wyniku silnych deszczów, do miejscowego strumienia spłynęła krew z ciał ok. 47 tysięcy ubitych, potencjalnie zainfekowanych świń.

Rzeka spłynęła krwią
fot. Korea Herald

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Korea Południowa cały czas zmaga się z epidemią afrykańskiego pomoru świń. Według aktualnych szacunków, odstrzelono do tej pory ponad 380 tysięcy zwierząt. Choroba dotarła do kraju z terenów Korei Północnej. Reżim Kim Dzong Una przez cały czas sprawę ukrywał.

 

Jednym z efektów walki z epidemią, były wydarzenia zarejestrowane nad rzeką Imjin-gang. W wyniku silnych opadów deszczu, do rzeki spłynęła krew z ciał blisko 47 tysięcy ubitych świń, znajdujących się w pobliskiej hali. Mieszkańcy tamtejszych okolic przyznają, że odór pochodzący z rzeki "był nie do zniesienia". Ludzie bali się nawet iść do pracy.

Fot. Fox News
Fot. enca.com

Sprawą krwi w rzece Imjin-gang zajął się południowokoreański resort środowiska. - W tym momencie nie ma już krwi w strumieniu - wyjaśnia ministerstwo.

Tajemnicze zniknięcie żony Kim Dzong Una. Nie widziano jej od 4 miesięcy

Do walki z epidemią afrykańskiego pomoru świń, rząd Korei Południowej zaangażował wojsko i jednostki specjalne. Nad strefą zdemilitaryzowaną krążą śmigłowce, które spryskują teren środkami dezynfekującymi. W okolicy rozstawieni są także snajperzy, którzy wypatrują przekraczających granicę dzików.

RadioZET.pl/ BBC

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET