`

Członek RPP w Radiu ZET: Scenariusz postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu jest nierealny

2 min. czytania
16.10.2026 18:22
Obserwuj nas na Google

- Dla mnie to jest kompletnie nie do pomyślenia i kompletnie nierealny wariant z kilku przyczyn, ale przede wszystkim z dwóch. Po pierwsze, Trybunał Konstytucyjny jasno orzekł, że nie wolno zawieszać prezesa. To wynika również z przepisów europejskich - mówił prof. Ireneusz Dąbrowski członek Rady Polityki Pieniężnej NBP i wykładowca warszawskiej SGH w programie "Trzy pytania na koniec dnia" u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.

Prof. Ireneusz Dąbrowski
fot. Radio ZET

Prof. Ireneusz Dąbrowski w programie "Trzy pytania na koniec dnia"

Prezes NBP Adam Glapiński może zostać postawiony prze Trybunałem Stanu. Wniosek w Sejmie. - Generalnie władza, żadna inna władza nie ma prawa ingerować w bank centralny - zarzekał się Dąbrowski. Tłumaczył, że "jest orzeczenie sądu czy Trybunału Konstytucyjnego, które mówi o tym, że zwykła większość głosów nie wystarczy".

- Powoływanie kuratora do banku centralnego, czy on to w ogóle dyskusyjne, czy może być traktowany jak zwykła spółka handlowa, Narodowy Bank Polski, czy nie - mówił o pomyśle zarządu komisarycznego w NBP. To "spowodowało ogromny międzynarodowy wstrząs przede wszystkim. Byłby to bardzo negatywny sygnał dla rynku i inwestorów, którzy po prostu zaczęliby ze względu na podniesione ryzyko systemowe w Polsce wycofywać najprawdopodobniej swoje inwestycje".

Redakcja poleca

Powstała też kwestia możliwego paraliżu NBP. To przez brak kontrasygnaty dla kandydatów do zarządu banku. - Jeżeli premier nie podpisze kontrasygnaty, to zarząd schodzi poniżej ustawowej liczby członków. No i jego funkcjonowanie jest dalece dyskusyjne, jak i wszystkie decyzje, które podejmie - mówił.

Wskazał, że "po prostu wchodzimy w bardzo niebezpieczny moment, gdzie w jednej z najważniejszych instytucji państwa, bank centralny, nie ma najważniejszego organu, którym jest zarząd". - Bo domniemanie kompetencyjne jest w NBP po stronie zarządu, to jest najważniejszy zarząd. Wszystkie decyzje, które nie są przypisane do innych organów, leżą po stronie zarządu - mówił.

Paraliż NBP jest możliwy

Ocenił, że "to grozi paraliżem NBP". - W pewnych obszarach tak. Na przykład zarząd nie będzie mógł podejmować uchwały o przekazaniu sprawozdania finansowego do Sejmu, a jest ustawowo zobowiązany - mówił. - Są takie obszary. Ja akurat nie jestem członkiem zarządu, także ja nie znam na pamięć tych wszystkich obszarów, ale są obszary, w których akurat te obszary mi są bliskie, bo to przed tym jeszcze jak trafią te dokumenty, dalej to trafiają na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i jest kilka takich elementów. Ale podsumowując, w kilku obszarach będzie duży paraliż - tłumaczył.

Wskazał, że "czasami mężowie stanu widzą, że sytuacja jest tak krytyczna w państwie". - Być może ktoś okaże się mężem stanu i będzie w stanie wzbić się ponad te bieżące spory. Każdy, kto się jest w stanie wzbić ponad bieżące spory, nie myśli tylko o kadencjach, a myśli o dziesięcioleciach, o naszych kolejnych pokoleniach, więc ja bym chciał, żeby wszyscy politycy byli mężami stanu i żebyśmy tę decyzję uzyskali i żeby zarząd normalnie zaczął funkcjonować - oceniał.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET