`

Poważny błąd armii Putina. "Na samym początku stracili kluczowe narzędzie"

2 min. czytania
24.03.2022 21:52
Obserwuj nas na Google

Mieczysław Cieniuch, generał w stanie spoczynku i były szef Sztabu Generalnego, w rozmowie z Onetem wskazał, że Rosjanie mają bałagan w systemie dowodzenia. Cieniuch dodał, że już pierwszego dnia przestało działać kluczowe narzędzie w ich armii.

Władimir Putin i Iwan Buwaltsew
fot. AFP/EAST NEWS/MIKHAIL KLIMENTYEV

Wojna w Ukrainie pokazała, że rosyjskie wojsko, które przed tym konfliktem często była nazywane “drugą armią świata”, boryka się z wieloma problemami. Nie jest do końca jasne, które elementy zawiodły najbardziej: błędne rozpoznanie wywiadowcze, brak realistycznej strategii czy problemy strukturalne rosyjskiej armii. 

Według byłego szefa Sztabu Generalnego, gen. Mieczysława Cieniucha, głównym problemem jest “bałagan w systemie dowodzenia”. - Dzieje się tak, bo w przypadku wojny w Ukrainie Rosjanom już pierwszego dnia wysiadł ich wielki system informatyczny, który budowali latami za ciężkie miliardy rubli - powiedział Cieniuch w rozmowie z Onetem.

Redakcja poleca

Poważny błąd armii Putina

Generał wskazał, że chodzi o zarządzanie polem walki. W nazewnictwie NATO jest to battlefield managment system (BMS). Cieniuch wyjaśnił, że umożliwia on przekazywanie szybkich informacji na poszczególne szczeble dowodzenia, w szczególności na te najniższe.

ZOBACZ TAKŻE:  Wojna na żywo - najnowsze informacje

- Ta informacja może się nie przebiła, ale można było ją wyszukać. Najważniejsze jest to, że na samym początku Rosjanie stracili absolutnie kluczowe narzędzie do sprawnego dowodzenia swoimi wojskami oraz do rozpoznania pola walki. Założenie było takie, że dzięki temu budowanemu latami systemowi informacja będzie szła do żołnierzy szybko, sprawnie i co równie ważne — w sposób tajny - zaznaczył były szef Sztabu Generalnego.

Redakcja poleca

Wobec braku działającego systemu dowodzenia Rosjanie zaczęli używać radiostacji, w tym analogowych, a nawet zwykłych telefonów, które łatwo podsłuchać i nagrać. Ukraińska armia co pewien czas publikuje takie nagrania, z których wynika, że po stronie rosyjskiej panuje chaos. - Ukraińcy częściowo znają też rozkazy rosyjskich dowódców - podkreślił Cieniuch.

Tę awarię systemu oceniam jako kolejną wpadkę rosyjskiego przemysłu obronnego, który kasuje ciężkie pieniądze, a dostarcza byle co. Rosjanie z konieczności przeszli na zastępczy system łączności, nawet na zwykłe telefony komórkowe oraz na radiostacje, o których my zdążyliśmy już zapomnieć, że w ogóle można z nich korzystać. - Mieczysław Cieniuch, były szef Sztabu Generalnego

Według Cieniucha awaria kluczowego systemu do zarządzania polem walki oznacza, że żołnierze często są odcięci od bieżących informacji. - Opóźnia to ich reakcję oraz sprawia kłopoty w organizacji współdziałania - podsumował Cieniuch. Eksperci w dziedzinie wojskowości uważają, że sytuacja ukraińskiej armii jest w tym względzie znacznie lepsza. Otrzymują oni informacje od NATO, niekiedy w czasie rzeczywistym, o ruchach wojsk nieprzyjaciela.

RadioZET.pl/Onet.pl

Wojna w Ukrainie – relacja na żywo:

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET