Skandal po szokujących słowach w rosyjskiej telewizji. Komitet śledczy reaguje
Rosyjski propagandowy kanał telewizyjny Russia Today przestał współpracować z Antonem Krasowskim po tym, jak wezwał on na antenie do "utopienia i spalenia ukraińskich dzieci", niegodzących się na okupację Rosji. Działania w tej sprawie podjął również rosyjski komitet śledczy.
Szokujące słowa Antona Krasowskiego w telewizji Russia Today padły 20 października. Krasowski mówił na antenie, że popiera "utopienie ukraińskich dzieci w rzekach i spalenie ich we własnych domach", jeśli nie zgodzą się żyć pod władzą Rosji.
Po tym, jak oburzające słowa wybrzmiały na cały świat, redaktor naczelna Russia Today Margarita Simonyan ogłosiła, że zawiesza współpracę z propagandystą.
Wzywał do utopienia i spalenia dzieci z Ukrainy. Kreml reaguje
"Oświadczenie Antona Krasowskiego jest dzikie i obrzydliwe. Być może Anton wyjaśni, jakie to chwilowe szaleństwo spowodowało to, co powiedział. Trudno uwierzyć, że Krasowski szczerze wierzył, że dzieci należy utopić. […] Dzieciom Ukrainy, jak również z Donbasu życzę, aby wszystko to (wojna, przyp.) skończyło się jak najszybciej – oświadczyła Simonyam w serwisie Telegram.
Po oświadczeniu naczelnej Russia Today przeprosiny w sieci zamieścił sam Krasowski. Naprawdę się wstydzę, że jakoś nie widziałem tej granicy, mówiąc o dzieciach. Cóż, tak się dzieje. Niesie cię i nie możesz przestać" – przekazał na koncie na Telegramie Anton Krasowski. Propagandysta kremlowskiej telewizji prowadził swój program od 2021 roku.
Niezależny serwis rosyjski Meduza.io podał, że szef Komitetu Śledczego Rosji Aleksander Bastrykin polecił w tej sprawie "złożyć raport o sytuacji, do jakiej doszło na antenie kanału telewizyjnego".
RadioZET.pl/Meduza.io/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET