Strzelanina i pożar w USA. Zginęły trzy osoby. "Przerażający incydent"
Nieopodal Baltimore w USA doszło w sobotę do strzelaniny oraz pożaru. Zginęły trzy osoby, jedna została ranna. Policja zastrzeliła domniemanego napastnika. Służby mówią o przerażającym incydencie, a mieszkańcy - o sprawcy, który od dłuższego czasu burzył sąsiedzki spokój.
Strzelanina w USA. W miejscowości Woodlawn w stanie Maryland policja i straż pożarna zostały wezwane, odpowiednio, do strzelającego napastnika oraz pożaru.
"Kiedy nasi funkcjonariusze, reagując na wezwanie, przybyli na miejsce, znaleźli na zewnątrz uzbrojonego mężczyznę" – przekazał stacji CNN rzecznik policji hrabstwa Baltimore Joy Stewart. Dodał, że podejrzany został zabity przez policję.
Strzelanina i pożar w USA. Zginęły trzy osoby
Służby łączą sprawę pożaru i strzelaniny, do której doszło w pobliżu płonących domów. Ofiarami napastnika są dwaj mężczyźni i kobieta. Kolejny mężczyzna doznał obrażeń niezagrażających życiu.
Z kolei rzecznik straży pożarnej w hrabstwie Baltimore, Tim Rostkowski, przekazał, że dwa pożary zaczęły się w "wielokondygnacyjnym budynku i rozprzestrzeniły na dwa sąsiednie domy". Dwa budynki zawaliły się, a trzeci lokal mieszkalny został poważnie uszkodzony.
Przyczyny wybuchu pożaru nie zostały jeszcze ustalone. Przedstawiciel władz wykonawczych hrabstwa Baltimore Johnny Olszewski napisał na Twitterze, że zbadanie w pełni "przerażającego incydentu" zajmie trochę czasu. "Dzisiaj modlimy się za ranne ofiary i rodziny, które straciły bliskich. (…) Udostępnimy wszystkie możliwe zasoby mieszkańcom dotkniętym tą tragiczną sytuacją" – tweetował Olszewski.
Według relacji mieszkańców napastnik mieszkał w okolicy i groził sąsiadom. Oskarżał ich o szpiegowanie i donoszenie do rządu federalnego. "Nie wiemy, dlaczego to robił, ale to działo się w kółko. (…) Wiele osób próbowało złożyć w tej sprawie skargę, ale nic nie zostało zrobione" – mówił Quansah dodając, że sam też zgłaszał o tym w przeszłości na policji.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET