Atak chemiczny w Aleppo. Ponad 100 osób poszkodowanych
Ponad 100 osób zostało poszkodowanych w wyniku domniemanego ataku z użyciem broni chemicznej w Aleppo. Miało do niego dojść w nocy z soboty na niedzielę. Damaszek i Moskwa oskarżyły o atak siły syryjskiej opozycji. Rebelianci zaprzeczają.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Syryjska agencja prasowa SANA podała w niedzielę, że w następstwie ataku poszkodowanych zostało 107 osób, w tym dzieci. Rebelianci mieli uderzyć w trzy rejony miasta pociskami zawierającymi gazy, które powodowały duszności.
- Nie wiemy, jakie to rodzaje gazów, ale podejrzewamy, że jest to chlor i leczymy pacjentów na tej podstawie zgodnie z objawami - powiedział Agencji Reutera przedstawiciel lekarzy w Aleppo Zaher Batal. - Pacjenci mieli trudności z oddychaniem i zapalenie oczu, mdleli i mieli drgawki – dodał Batal.
MSZ ostrzega polskich turystów. „Trwa największa wymiana ognia od lat”Z informacji Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka wynika, że do szpitali trafiły łącznie 94 osoby. 31 wciąż jest pod opieką lekarzy.
Odkąd rząd i jego sojusznicy odbili Aleppo z rąk rebeliantów dwa lata temu, nie było ataku, w wyniku którego poszkodowanych zostałoby tak wiele osób - zwraca uwagę Reuters.
Syryjscy rebelianci i przedstawiciele syryjskiej opozycji zaprzeczają, że dokonali ataku chemicznego w Aleppo i oskarżyli rząd w Damaszku o próbę podkopania zawieszenia broni.
Syryjskie MSZ wezwało w oświadczeniu "Radę Bezpieczeństwa ONZ do natychmiastowego i stanowczego potępienia tych terrorystycznych zbrodni" i powzięcia "odstraszających środków karnych przeciwko narodom i reżimom, które wspierają i finansują terroryzm".
RadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET