Chciał się oświadczyć pod wodą. Utonął w basenie na oczach wybranki
Amerykanin Steven Weber chciał w spektakularny sposób oświadczyć się swojej wybrance. Niestety, utonął w trakcie nurkowania. „Najlepszy dzień naszego życia zmienił się w najgorszy" – opłakuje ukochanego kobieta.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
To miały być zaręczyny jak z bajki, a nawet filmu. Amerykanin zabrał wybrankę do Tanzanii, do hotelu z basenem do nurkowania. Chciał oświadczyć się pod wodą.
Na nagraniu i zdjęciach pokazanych w sieci widzimy, jak mężczyzna nurkuje. Pokazuje przez szybę kartkę z pytaniem „czy wyjdziesz za mnie?”. Radująca się kobieta krzyczy tak. Po odpłynięciu ślad po śmiałku ginie.
Nigdy nie wypłynąłeś z głębin. Nie usłyszałeś więc mojej odpowiedzi: 'Tak! Tak! Milion razy tak, wyjdę za ciebie. Nie mogliśmy świętować początku naszego nowego życia. Najlepszy dzień naszego życia zmienił się w najgorszy
Jak przekazali właściciele hotelu, mężczyzna utonął „podczas swobodnego nurkowania poza pokojem”. Para wynajęła pokój z dostępem do basenu o głębokości 10 metrów, ok. 250 metrów od brzegu morza.
RadioZET.pl/Facebook/BBC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET