To będzie taktyka Rosjan w najbliższej przyszłości? "Wypróbowali ją w Syrii"
W najbliższej przyszłości wojska rosyjskie zastosują na Ukrainie taktykę, którą wypróbowały w Syrii: zwiększą intensywność ataków lotniczych i rakietowych na pozycje sił ukraińskich i na obiekty cywilne oraz na infrastrukturę w całym kraju - powiedział gen. Ołeksij Hromow, zastępca szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.
Jak przekazał podczas czwartkowej konferencji prasowej gen. Ołeksji Hromow, zastępca szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, priorytetem Rosjan będzie "całkowite zniszczenie infrastruktury krytycznej i ludności cywilnej" - przekazał Hromow na konferencji prasowej.
- W najbliższej przyszłości wojska rosyjskie zastosują na Ukrainie taktykę, którą wypróbowały w Syrii: zwiększą intensywność ataków lotniczych i rakietowych na pozycje sił ukraińskich i na obiekty cywilne oraz na infrastrukturę w całym kraju - powiedział.
To będzie taktyka Rosjan w najbliższej przyszłości? "Wypróbowali ją w Syrii"
Ukraiński wojskowy wyliczył, że celem rosyjskich ataków będą szlaki zaopatrzeniowe, składy, magazyny, arsenały broni i amunicji. Dodał, że kolejnym priorytetem Rosjan będzie "przerwanie dostaw broni i sprzętu wojskowego dostarczonego nam przez zachodnich partnerów".
Wojska rosyjskie będą dążyły do okrążenia i zniszczenia sił ukraińskich oraz do utworzenia stabilnego korytarza lądowego od rosyjskiego obwodu rostowskiego do okupowanego Krymu i dalej, aż do Naddniestrza
Hromow zaznaczył, że celem Rosjan jest odebranie Ukrainie dostępu do Morza Czarnego i Morza Azowskiego. Podkreślił, że strategiczny cel Władimira Putina - zniszczenie Ukrainy jako państwa - pozostaje niezmienny i że równoległe z działaniami zbrojnymi agresor będzie nadal dążył do destabilizacji sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej w Ukrainie.
Siewierodonieck - ostatni bastion w obw. ługańskim
Wiceszef sztabu przekazał również, że siły rosyjskie dążą do otoczenia wojsk ukraińskich w Siewierodoniecku w obwodzie ługańskim, ale na razie Sztab Generalny nie widzi potrzeby wycofywania stamtąd żołnierzy. Przyznał, że toczą się tam ciężkie walki uliczne, a ukraińscy obrońcy "prowadzą działania z wykorzystaniem wszelkich dostępnych sił i środków oraz dostępnych zasobów".
Dodał, że w przypadku zajęcia miasta Ukraińcy przeniosą swoją linię obrony na rzekę Doniec (która oddziela Siewierodonieck od sąsiadującego z nim od zachodu, kontrolowanego przez wojska ukraińskie miasta Lisiczańsk) i będą również prowadzić walki miejskie.
Przypomnijmy, że Siewierodonieck pozostaje ostatnim dużym bastionem Ukraińców w obwodzie ługańskim. Strona ukraińska od zeszłego tygodnia informowała o rosyjskiej ofensywie na to miasto i toczących się tam ciężkich walkach. Według środowych informacji władz miejskich i obwodowych Rosjanie kontrolują 60-70 proc. Siewierodoniecka.
RadioZET.pl/PAP
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET