"To rozwiąże ręce Rosji pod każdym względem". Niepokojący ruch separatysów
Przedstawiciele tzw. pseudorepublik w okupowanej Ukrainie – ługańskiej i donieckiej – domagają się od Rosji pilnych aneksji tych regionów. Jak podaje amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW), do Moskwy w tej sprawie zwrócili się liderzy tych prorosyjskich republik. Sugeruje to, że trwająca kontrofensywa Ukrainy wywołuje panikę wśród separatystów.
Rosja planowała przeprowadzenie referendów w okupowanej Ukrainie, których wynik z góry zakłada aneksję zajętych ziem. Chodziło przede wszystkim o okupowane tereny obwodów ługańskiego i donieckiego (tzw. Donbasu), ale też chersońskiego, czy zaporoskiego.
Pierwotne plany Moskwy pokrzyżowała spektakularna ofensywa Ukrainy w obwodzie charkowskim, która zakończyła się odwrotem Rosjan praktycznie z wszystkich ziem tego regionu i odłożeniem planów z aneksjami. Na zajętych wciąż terenach separatyści coraz bardziej martwią się dalszymi postępami wojsk Kijowa, stąd ich nerwowe oczekiwania.
"To rozwiąże ręce Rosji". Żądają aneksji w Ukrainie
ISW podał, że "uznając okupowane ziemie ukraińskie za terytorium rosyjskie, Rosja mogłaby łatwiej zagrozić NATO uderzeniami odwetowymi za ukraińskie kontrataki". "To rozwiąże ręce Rosji pod każdym względem" – czytamy.
Instytut wskazał też, że nawet aneksja części obwodów (Rosja nie zajmuje całości Donbasu) stworzyłaby dziwną sytuację - upokorzona w wojnie Rosja nie jest bowiem w stanie wyegzekwować od Ukrainy, by ta nie zajmowała Donbasu (stanowiącego jej część). Nie jest jasne, czy Władimir Putin jest na to gotowy. Przypomnijmy, że tuż przed wywołaniem wojny w Ukrainie Putin uznał niepodległość separatystycznych republik - części dwóch zajętych obwodów w 2014 roku.
Według ISW rosyjskie dowództwo może mieć coraz mniej pomysłów na to, jak zatrzymać siły ukraińskie w miarę ich postępu przez rzekę Oskoł w obwodzie ługańskim. Być może Kreml liczy, że częściowa aneksja pozwoli zrekrutować dodatkowe siły. "Siły rosyjskie desperacko próbują mobilizować dodatkowe siły ze wszystkich możliwych źródeł, by uzupełnić swoje przetrzebione i zdemoralizowane oddziały, ale nie są w stanie wygenerować istotnej liczby żołnierzy" – podkreślono w analizie.
Serwis rosyjskiej agencji RIA Novosti potwierdził motywacje separatystów, przywołując aktywność Kiriła Stremousowa, zastępcy szefa władz okupacyjnych w Chersoniu. Poprosił on Kreml nie tylko o szybsze referendum, ale i "gwarancje członkostwa w Federacji Rosyjskiej".
Zdaniem Adama Eberharda, szefa Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), również są to sygnały, że "Rosja może chcieć pilnie uruchomić proces aneksji ukraińskich terytoriów okupowanych". "Polityka faktów dokonanych, która w przypadku dalszych niepowodzeń na froncie ma uzasadnić ogłoszenie poboru «dla obrony Rosji», a w relacjach z Zachodem uwiarygodni straszak atomowy" – ocenił na Twitterze.
RadioZET.pl/Understandingwar.org/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET