43-letnia Jennifer Riordan została niemal cała wyssana przez okno wybite odłamkiem z silnika. Pomimo szybkiej reakcji pasażerów, którzy ruszyli na pomoc kobiecie, nie udało się jej uratować. Była wiceprezeską banku, miała dwoje dzieci.
Prawdziwie bohaterską postawą wykazała się pilotka samolotu. Tammie Jo Shults siedziała za sterami maszyny, kiedy na pokładzie rozgrywał się dramat. Zdołała sprowadzić Boeinga 737 na ziemię i bezpiecznie wylądować w Filadelfii.
Już po wylądowaniu pilotka wyszła do pasażerów, żeby z nimi porozmawiać. Media i internauci już okrzyknęli ją bohaterką. Tammie Jo Shults ma doświadczenie wojskowe w siłach powietrznych amerykańskiej marynarki wojennej.
Samolot linii Southwest Airlines leciał z Nowego Jorku do Dallas. Z powodu awarii silnika doszło do tragedii. Fragmenty silnika wybiły szybę, przez którą została wyssana na zewnątrz jedna z pasażerek.
Ze wstępnych wyników śledztwa wynika, że za tragedię Boeinga 737 odpowiada łopatka wentylatora. Po wypadku inne linie lotnicze zostały wezwane do sprawdzenia stanu swoich silników.
RadioZET.pl/CNN, wp.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET