Strzelił do niedźwiedzia. Zwierzę spadło wprost na niego
Amerykański żołnierz William McCormick wybrał się wraz ze swoim kolegą na polowanie w pobliżu Anchorage na Alasce. Tam strzelił do niedźwiedzia. Zwierzę, które znajdowało się na górskim zboczu, spadło wprost na niego. Mężczyzna walczy o życie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do zdarzenia doszło w pobliżu Anchorage na Alasce. 28-letni żołnierz William McCormick wybrał się wraz ze swoim kolegą na polowanie.
Auto uderzyło w niedźwiedzia. Nie żyje jedna osobaMężczyzna dostrzegł niedźwiedzia znajdującego się na górskim zboczu. Chwycił za broń, dokładnie wycelował i oddał strzał. Miał ogromnego pecha. Trafione zwierzę spadło wprost na niego. 28-latek został jeszcze trafiony kamieniem.
Na miejscu wypadku pojawił się śmigłowiec, który przetransportował McCormicka do szpitala w Anchorage. Mężczyzna walczy o życie. Jego 19-letniemu koledze nic się nie stało.
Na Alasce żyje ok. 30 tys. niedźwiedzi brunatnych i grizli. Nie wiadomo jaki gatunek zwierzęcia został postrzelony przez myśliwego.
RadioZET.pl/CNN/BM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET